Rozwiązanie konkursu :)

Właśnie schną mi paznokcie pomalowane srebrnym brokatem i na szybkości obwieszczam zwyciężczynie konkursu, w którym do wygrania były kosmetyki z wyspy Afrodyty. Wszystkim dziękuję za udział, dzięki Wam moja lista zakupów z PL powiększyła się do takich rozmiarów, że chyba będę musiała dokupić dodatkowy bagaż;)

Tadadam gratulacje dla:

Kochana proszę o maila z adresem na domiss@op.pl, żebym mogła przesłać paczuszkę jak najszybciej:)

Przy okazji życzę wszystkim super Sylwastra jakkolwiek go spędzacie

Ja będę witać Nowy Rok na domówce, w gronie moich przyjaciółek z podstawówki. Znamy się już 20 lat! A im jesteśmy starsze, tym durniejsze ;) 
Do przeczytania w 2013 xxx
Czytaj dalej »

Spóźniony post o prezentach

Chyba jestem ostatnią osobą pokazującą gwiazdkowe prezenty, ale nawet nie miałam kiedy sklecić posta. Pierwszy tydzień urlopu w Krakowie minął tak szybko... Niestety od wczoraj jestem uziemiona z gorączką w domu i robię wszystko, żeby się wykurować na jutrzejszą noc;)

Prezenty, które znalazłam pod choinką nie są jakieś mega efektowne, ale wszystkie są bardzo przydatne. No i może zainspirują kogoś na jakieś inne okazje.

Zestaw mleczko do ciała plus krem do twarzy z Soraya

Kolczyki hand made od przyjaciółki

Zestaw ceramicznych noży - wesołe kolory umilą krojenie i siekanie ;)

Pendrive bling bling, uwielbiam takie błyszczące gadżety

A najważniejszy prezent czeka na mnie w Limassol i już nie mogę się doczekać, żeby Wam go pokzać :D

Do 00.00 trwa konkurs, więc jeśli macie ochotę wziąć udział to KLIKAJCIE
Czytaj dalej »

Pozdrowienia, przypomnienia :)

Pozdrawiam wszystkich z Krakowa i przypominam o trwającym konkursie - Wygraj kosmetyki z Cypru 
Czytaj dalej »

Happy Holidays!!!

Wesołych Świąt! Весела Коледа!  Καλά Χριστούγεννα!عيد ميلاد مجيد

Życzę Wszystkim wszystkiego co najlepsze, a sobie życzę, żeby Boże Narodzenie było białe, bo już wiecie jak tęsknie za śniegiem:)



Jeszcze tylko napomknę, że w Terranovie na Cyprze (a może w Polsce również) jest fajna promocja - przy zakupie dowolnego ciuszka z kolekcji Caliope, drugi kupujemy za jedyne 2 euro. Ja wczoraj skorzystałam i kupiłam na prawdę świetne sweterki, z pewnością sprawdzą się podczas mrozów.



Pozdro i następny post skrobnę już z Krk! 

Czytaj dalej »

ΧΡΙΣΤΟΥΓΕΝΝΑ czyli kolędowanie po grecku

 Dziś mój ostatni dzień pracy świątecznym urlopem... yupi! Ledwo mogę usiedzieć przy biurku :) Zapodaje Wam najpopularniejszy hit Bożego Narodzenia po grecku.  

A jutro pakowanie...




Czytaj dalej »

Wszystko na raz - aktualne smarowidła

Z jednej strony jestem zwolenniczką projektu denko i w większości przypadków wykańczam jeden kosmetyk zanim otworzę nowy, ale w przypadku balsamów do ciała nie ma takiej opcji....

No bo wszytko jest potzebne na raz: i intensywnie nawilżające masła, i pięknie pachnący balsam perfumowany i balsam brązujacy i ten i tamten :)


1. i 2. to masła z The Body Shop - zdecydowanie bardziej podoba mi się zapach satsumy, czyli 2., papaya 1. nie jest tak intensywna. Niestety oba się już prawie kończą, a kupiłam je zaledwie miesiąc temu:(

3. Vaseline - chwyciłam najtańszy balsam na półce w supermarkecie, taki do posmarowania nóg po goleniu i jestem bardzo pozytywnie zaskoczona, bo fajnie nawilża i ładnie świeżo pachnie, na pewno kupię go znów latem.

4. Sephora - balsam z drobinkami o cudownym ciasteczkowy, mam go już prawie rok a dosyć często go używam, chociaż tylko na ramiona i dekolt.

5.  Hypnose Lancome - perfumy w balsamie do ciała, też mam je od kilku miesięcy i jakoś szkoda mi je używać, tak pięknie pachną, no ale za niedługo skończy się ich data przydatności, więc czas na intensywne smarowanie.

6. Ziaja Sopot - stosuję od czasu do czasu, dlatego od pół roku zużyłam może połowę, głównie przeszkadza mi zapach, ale nadaje na prawdę przyjemny odcień mojej skórze.

Jak widać zużywanie balsamów idzie mi bardzo różnie. Część oszczędzam, bo tak bardzo mi się podobają, masła z TBS idą mi jak woda, a ta Ziaja to raczej pełznie....

Też używacie kilka różnych balsamów jednocześnie, a może macie tak z innymi rodzajami kosmetyków?

P.S. Przypominam o konkursie - WYGRAJ KOSMETYKI Z CYPRU!
Czytaj dalej »

Zestaw idealny

Dziś pozostanę przy klimacie imprezowym i pokaże Wam moje super bling elgancja francja buty i kopertówkę :)


W poprzednim poście pisałam, że na Christmas party założę popielato-czarne szpilki, ale przypomniałam sobie o tej parze i idealnie mi przypasowała. W ogóle zapomniałam o tych butach, kupiłam je na wyprzedażach kilka miesięcy temu za całe 15 euro i tak leżakowały czekając na odpowiednią okazję. Mimo, że są bardzo wysokie, to da się w nich przeżyć, chodzic i tańczyć przez kilka godzin. Urzekły mnie tym zdobieniem z kryształków, prezentują się mega elegancko ale też ciekawie. Pochodzą ze sklepu Shoebox, który ma w asortymencie bardzo fajne modele, zawsze podąża za trendami a ceny są niskie.

Kopertówka kupiona w zeszłym roku, nic awangardowego, ale jest poręczna i mieści całkiem sporo.
Według mnie razem z butam tworzą idealny zestaw, który uzupełni każdą sukienkę, nada kreacji szyku i elegancji oraz nadaje się na każdą okazję. Wiem, że dla niektórych może być to nudne zestawienie, ale ja wole postawić na klasykę.


Przed nami Święta, Sylwester i karnawał i ja już wiem, że ten zestaw będzi mi często towarzyszył:)


Czytaj dalej »

Przygotowania - Christmas party

Jutro odbędzie się coroczne przyjęcie świąteczne organizowane przez moją firmę.
Charakter imprezy to elegancka kolacja a po niej tańce do rana;) Każdego roku szefostwo nas zaskakuje i na przykład tym razem ma się obyć bez nudnych przemówień i nużących podsumowań, za to mają dla nas ciekawe niespodzianki... zobaczymy, mam nadzieję, że nie wręczą nam o północy wypowiedzeń heh

Prawdopodobnie założę tą sukienkę:

Warehouse
Do tego czarno-popielate zamszowe szpilki i czarna kopertówka z kryształkami.
Problem mam z włosami, bo nie wiem jak się uczesać... Nie będę mieć jutro czasu na wizytę u fryzjera, więc muszę sama coś wykombinować.

Bardzo podoba mi się poniższa fryzura:

Amanda Seyfried
Ale z drugiej strony chciałabym jakościekawie upiąć włosy, bo rozpuszczone noszę bardzo często.
Może macie jakieś pomysły na fryzury, które byłabym w stanie sama wykonać????

A poza tym lubicie takie firmowe imprezy? Mnie trochę krępują wygibasy mojego managera na stole, no ale grunt to integracja!!!
Czytaj dalej »

Wygraj kosmetyki z Cypru!!!


12/12/12 co za fantastyczna data na konkurs:)

Prawdopodobnie czujecie już przesyt wszelkimi rozdaniami, konkursmi i innymi losowaniami... No ale przecież to takie fajne dostawać przenty!!! Prowadzenie bloga daje mi wiele radości, nie przypuszczałam, że tak mnie to wciągnie. Każdy nowy obserwator, nowy komentarz jest dla mnie powodem do uśmiechu, a także motywacją. Także dziś postanowiłam się odwdzięczyć i dać Wam coś od siebie:) A okazja jest nie mała, bo to mój SETNY POST!


Nagroda
  • krem do rąk Bioten
  • mydło do twarzy Korres
  • uniwersalny krem ArkoNem
  • maseczka do twarzy Apivita
  •  lakier do paznokci Erre Due w kolorze Wild Plum

    Wszystkie kosmetyki są nowe, zakupione przeze mnie na wyspie Afrodyty, chciałam dać Wam okazję wypróbowania produktów ciężko dostępnych w Polsce czy też innych krajach.

    KONKURS TRWA OD DZISIAJ DO 30/12/2012

    Regulamin jest prosty, żeby wziąć udział w rozdaniu:
    1.  Musisz być/zostać publicznym obserwatorem mojego bloga
    2. W komentarzu poniżej napisz, jaki kosmetyk koniecznie muszę przywieść sobie z Polski i dlaczego
    3. Dziewczyny, które widzą swój nik poniżej, dostaną (jeśli wyrażą chęć udziału oczywiście) dodatkowy los, za częste komentowanie:) - Μαγδαλενα(66)agniecha1988(55) confessions of a big green eyes(39) Kama(35) DECAMERON(28) mylamoja3004(27) PleasureSeeker(24) Beauty_Station(23) Zanka(20) Saga(17)
    4. Nagroda zostanie wylosowana ze wszystkich zgłoszeń
    5. Wysyłam na cały świat:) 
     
    Wzór zgłoszenie:
    OBSERWUJĘ JAKO:
    KONIECZNIE MUSISZ KUPIĆ W POLSCE....
    EMAIL: 

    Powodzenia!!!!! 
Czytaj dalej »

Trochę zimy po arabsku



Kocham tą piosenkę!
No i idealnie wpisuje się w klimat:)
Tylko na Cyprze  śniegu brak...

http://www.keepcalm-o-matic.co.uk/p/keep-calm-and-wait-for-snow-7/
Czytaj dalej »

Yves Rocher - bubel 2 w 1

Dziś ma dla Was notkę ostrzegajacą. Kosmetyk, przed kupnem którego chcę Was przestrzec to Mleczko + Tonik 2w1 z serii Sebo Specific firmy Yves Rocher.

Sama tego produktu nie kupiła, raczej sie wystrzegam wszystkich 2 w 1 czy 10 w 1 itd. Niemniej jednak, skoro już wszeszłam w posiadanie tego kosmetyku do demakijażu, to postanowiłam go wypróbować. Jednym słowem PORAŻKA! Po przetarciu buzi wacikiem nasączonym tym specyfikiem jedno wielkie pieczenie... ałaaaa... użyłam raz, drugi, trzeci, zawsze to samo. Nie dałam rady kontynuować, ponieważ nie jestem masochistką. Odstawiłam go na dno szuflady, kosmetyk się przeterminował, a wczoraj wylądował w koszu.

Uwieczniłam go na zdjęciach przed ostatecznym pożegnaniem:

Jak widać pozbyłam sie prawie pełnego produktu. Nie znoszę marnotrastwa, no ale nie dało się go zużyć:/


Prawdopodobnie podrażniał mnie alkohol występujący na drugim miejscu w składzie:
Aqua, Alcohol Denat, Butylene Glycol, Propylene Glycol, Hexyl Laurate, Oleth-20, Cocamidopropyl Hydroxysultaine, Salicylic Acid, Acrylates/C10-30 Alkyl Acrylate Crosspolymer, Aminomethyl Propanol, PEG-30 Glyceryl Laurate, Parfum, Allantoin, Limonen, Tetrasodium EDTA,  Linalool, Scutellaria Baicalensis Extract, Camellia Sinensis Extract, CI 42090, CI 19140.


Gwoli informacji na stronie Yves Rocher mleczko można kupić za 29 zł, pojemność 150 ml. Ale nie kupujcie!;)
Czytaj dalej »

5 things i HATE about Cyprus


Jakiś czas temu pisałam o tym, dlaczego podoba mi się życie na Cyprze  - klik, wpominałam, za czym najbardziej tęsknie  - klik , natomiast dziś nadszedł czas na posta na temat co mnie wkurza i czego tutaj nienawidze... Nie żebym była w podłym nastroju, ale ostatnio jeden z punktów mojej listy bardzo się nasilił, no i gdzieś muszę wylać swoje gorzkie żale ;)




1. Transport publiczny- w Limassol jak i w innych większych miastach istnieją miejskie linie autobusowe. Autobusy jeżdżą raz/dwa razy na godzinę. Linii jest kilka, jeżdżą po głównych ulicach. Istnieje rozkład jazdy, ale autobus nigdy nie pojawią się według rozpiski. Zawsze jest wcześniej lub później. Pochodzę z Krakowa, gdzie MPK to potęga. Co minute pojawia sie inny tramwaj lub autobus, jest tyle opcji!


A obecnie mój największy problem – autobusy strajkują. Od piątku w całym kraju nie funkcjonuje komunikacja miejska, nawet autobusy wożące dzieciaki do szkoły. Jest to już czwarty tego typu strajk w tym roku, jak na razie trwający najdłużej (kierowcy strajkują, ponieważ otrzymali tylko połowę wypłaty). Nie ma alternatywy dla autobusów miejskich. A ja nie mam jak dojechać do pracy. Nikt nie wie, jak długo to potrwa, kierowcy przepraszaja na stronie internetowej za utrudnienia, ale mają ludzi podróżujących do pracy codziennie głęboko gdzieś...



2. Kierowcy i parkowanie na chodniku- bedąc pieszym, jesteś nikim. Nikt się z Tobą nie liczy. Obrazek powyżej to tylko przykład, normalny spacer po chodniku jest niemożliwy, tylko slalom. Zostawianie samochodu gdzie popadnie to standard, nie ważne czy jest to chodnik, wysepka na środku ulicy, brama przeciwpożarowa czy przystanek autobusowy. Poza tym kierowcy są okorpni! Wszyscy trąbią, nikt nie używa kierunkowskazów, jak spanie kilka kropli deszczu to od razu ilość wypadków zwieksza się o 200%, niestety najgorsza przypadłościa na Cyprze jest jazda po spożyciu alkoholu. Zdecydowanie tutejsi mieszkańcy mają zbyt wylajtowane podejście do picia i prowadzenia i nie ma żadnych kampanii społecznych mówiących o tym, że to zło!



3. Godziny otwarcia banków i sklepów- bank otwarte są od 8:30 rano do UWAGA 13:30. Tak. Do 13:30. Raz w tyg bank jest otwarty popoludniu między 15:00 a 16:00. Wyobraźcie sobie, że normalny człowiek pracujący w biurze od 9 do 17 nie jest w stanie nic nigdy załatwić... Jeżeli muszę wybrać się do banku, staram się to zrobić rano, a i tak prowadzi to zazwyczaj do spóźnienia do pracy. Co więcej kolejki do banków ustawiają się przed ich wejściem od wczesnych godzin porannych, bo każdy chce zdążyć z załatwieniami przed pracą, można sobie wyobrazić ogonki jak za czasów komuny w Polsce.

Jeśli chodzi o sklepy to głównie irytuje mnie to, że w niedziele wszystko jest pozamykane. Chciałabym się czasem wybrać na zakupy na spokojnie w niedzielę, ale nie mogę, bo sklepy z ubraniami, galerie handlowe, supermarkety , wszystko zamknięte na cztery spusty... Jedynym odtępstwem od reguły jest grudzień, kiedy to na czas przedświąteczny część sklepów otwiera swe wrota dla kupujących w niedzielę.



4. Zimno w mieszkaniu – pewnie wyda się to troche niedorzeczne, ale ja na Cyprze w zimie marznę dużo bardziej niż w Polsce! Na zewnątrz może być około 16 stopni, natomiast w środku, w mieszkaniu jest z 10 stopni. No i oczywiście nie ma centralnego ogrzewania. Budynki są tak skonstruowane, żeby było chłodniej niż na zewnątrz, co ma sens w miesiącach letnich. Niestety w grudniu/styczniu/lutym siedząc w domu się zamarza. Dogrzewanie klimatyzacją jest niebotycznie drogie. Nieznoszę o poranku momentu wyjścia spod cieplutkiej kołderki, momentalnie skurczam się w sobie, wita mnie również lodowata woda w kranie... nic tylko uciekać na zewnątrz;)



5. Hipokryzja , rasizm i lenistwo Cypryjczyków – przyznam się szczerze, że nie mam zbyt wielu znajomych tubylców. Większość Cypryjczyków jest na prawdę nieznośna. Narzekają na zbyt wielu emigrantów, ale sami są temu winni, ponieważ byli zbyt leniwi by wykonywać cięższe prace. Naściągali taniej siły roboczej i teraz cierpią . Wożą się najnowszymi Mercedesami, ale nie mają na spłate kredytów i biadolą. A w dodatku przychodzą do pracy i 60 % czasu spędzają na kawie, papierosie i ploteczkach.

Co myślicie o mojej liście? Może wyolbrzymiam? :)
Czytaj dalej »

Czy wiecie, że.... Bourjois

Czy wiecie, że....


• Jedną z moich ulubionek marek kosmetycznych jest Bourjois? :)

• Bourjois jest francuską marką powstała w Paryżu

• Pierwszy kosmetyk powstał w 1863 roku, jego twórcą był Monsieur Alexandre Napoleon Bourjois, który stworzył nowa formułę róży do policzków


• Prototypy róży Joues Pastel trafiły najpier do aktorek teatralnych, które w krótkim czasie rozpowszechniły się wśród paryżanek


• Odkąd Monsieur Bourjois stworzył pierwszy róż, misją marki jest innowacyjność i stawianie na kolor!



A to moje ostatnie zakupy z Bourjois:




 

Healthy Mix Foundation to moje KWC, natomiast tą podwójną maskarę kupiłam po raz pierwszy, ponieważ lubię testować nowinki.

 
A Wy co polecacie z Bourjois???

Czytaj dalej »

Mobile pic #3 - Welcome December


IKONY / WYBIERAJĄC KORALIKI DO ŚWIĄTECZNYCH DEKORACJI / BABCIA SPRZEDAJĄCA PĄCZKI PRZED CERKWIĄ Z OKAZJI ŚW. ANDRZEJA / JAK W PROSTY SPOSÓB UDEKOROWAĆ SZKLANKĘ ;) / KŁOSIK / PAZNOKCIE - BORDO + ZŁOTY TOP ESSENCE (KLIK)
Czytaj dalej »

Pożegnanie z zapachami

Skończyłam 2 flaszki:



She Wood Perfume by Dsquared2


Niesamowite perfumy, idealne na sezon jesienno-ziomowy. Są ciepłe i otulające a jednocześnie bardzo intrygujące. Nie jest to dziewczęcy zapach , nadaje sie raczej dla chlopczycy ;) Ma w sobie nuty cytryny, jaśminu, fiołka a także cięższe piżma i cedru. Używałam tych perfum w zeszłyą zimę i ostatnio wykończyłam buteleczkę i chcę kolejną! Zawsze dostawałam dużo komplementów nosząc ten zapach :D Nie wiem ile te perfumy kosztowały, bo był to prezent, ale sprawdziłam na allegro i za 30ml trzeba zapłacić około 120zł. Polecam!

Love in Paris by Nina Ricci

To drugi zapach, który skończył mi się kilka tygodni temu. Tych perfum używałam wiosną i latem, są one raczej świeże i romantyczne... wyobraźcie sobie wiosenny spacer z ukochanym uliczkami Paryża – tak właśnie pachną te perfumy. W nucie serca piwonia i róża, wyczuwalny jaśmin, bergamotka i morela. To także jest ciekawy i niespotykany zapach i chętnie bym do niego kiedyś wróciła. Również otrzymałam je w prezencie, natomiast wypatrzyłam cenę 38euro za 30ml na strawberry.net.

Oba zapachy miały swoją premierę kilka lat temu, ale szczerze mówiąc jeśli chodzi o perfumy to nie śledzę obsesyjnie nowości i nie napalam się na najnowsze pojawiajace sie na rynku pachnidła.


Jakich perfum używacie obecnie?

Czytaj dalej »

Kobiece walizki

Jestem coraz bardziej podekscytowana, trudno mi się skupić, myślami jestem już w samolocie... Już nie mogę się doczekać urlopu i przylotu na święta do Polski :)

Od lat podrużuje z tą samą wysłużoną torbą, która jest bardzo pojemna, ale lata świetności ma dawno za sobą, dlatego też planuję zakup nowej walizy. Poniżej kilka pięknych sztuk bagażu:

LV/LAVIN/LV/ROXY/NN/SAMSONITE/SAMSONITE
Marzy mi się set luksusowych toreb podróżnych od LV, no ale na razie skupię się na poszukiwaniu czegoś w bardziej przystępnych cenach...

Wolicie miękkie czy twarde walizki? Kolorowe czy stonowane? A może w ogóle nie zwracacie na to uwagi?;)
Czytaj dalej »

Zakupy z TRCP - part 3.

Jak cudownie obudzić sie w sobotę w południe, zjeść śniadanie na obiad i nie musieć się nigdzie śpieszyć, niczym stresować :)

Dziś mam dla Was ostatni post dotyczący wypadu na stronę turecką (uff wreszcie ;)), a dokładnie co upolowałam w tureckim supermarkecie :D

W sklepie zatrzymaliśmy się po to, żeby zakupić kilka zgrzewek piwa Efes, no ale kiedy moim oczom ukazało się stoisko Golden Rose nie było innego wyjścia... spędziłam tam dobre 15 minut przebierając w lakierach do paznokci i ostatecznie kupiłam 2 z serii Paris. Czytałam o nich wcześniej na blogach, a że u mnie na Cyprze nie są dostępne, to szykowałam się na zakup w ojczyźnie, a tu taka miła niespodzianka po stronie tureckiej mnie spotkała:) Lakiery niestety nie mają numerków, ale kolory są przepiękne i jakże na czasie - głęboki bordo i fioletowo-szarawy. Kosztowały po 1,50 euro. Cudne!

Kupiłam również oliwkowy krem uniwersalny tureckiej firmy Arko Nem, w mini pojemności, który mam zamiar nosić w torebce i używać jako krem do rąk.

Macie jakieś lakiery z Golden Rose?
Czytaj dalej »

Wycieczka do TRCP - part 2 (Famagusta)

Dziś kolejna część wycieczki na stronę turecką, ponieważ z Kyreni (o której pisałam TUTAJ) pojechaliśmy do Famagusty.

Godzinka jazdy samochodem po bardzo przyzwoitych drogach (życzyłabym sobie, żeby podobne były w Polsce) i dotarliśmy do kolejnego punktu programu. Pokręciliśmy się trochę po samym mieście, ale głównym celem było zobaczenie dzielnicy Varosha, powszechnie nazywanej Ghost town.

WIDOK NA DZIELNICĘ VAROSHA


W latach 60-tych i 70-tych Famagusta była głównym kurortem Cypru, a także jedną z najbardziej luksusowych destynacji na świecie. Wypoczywały tutaj ówczesne sławy, gwiazy muzyki i filmu, miedzy innymi Elizabet Taylor i Brigitte Bardot. Niestety wszystko zmieniło się w 1974 roku, kiedy Turcja zaatakowała wtyspę. W ciągu jednego dnia Varosha i ponad 350 hoteli opustoszało, uciekli nie tylko turyści ale i stali mieszkańcy, zostawiając za sobą cały dobytek. Kurort został ogorodzony i odseparowany od reszty terytorium wyspy i uwierzcie, że od tamtego czasu wszystko pozostało w niezmienionym stanie - stoliki nakryte do posiłków, pranie suszące się na balkonach... Varosha jest opustoszałym terenem, nie można go zasiedlić, ba! nie ma tam wstępu dla cywili. Kiedyś piękne hotele, teraz straszące widma. Widok z plaży w Famaguscie jest na prawdę porażający.... to taka strata, wyobraźcie sobie, jak to wyglądało przed laty!


PO LEWEJ WRAK HOTELU OPUSZCZONY W 1974, PO PRAWEJ NOWY PENSJONAT



Varosza pozostaje opuszczona, ponieważ wszelkich działań na jej terenie zakazuje rezolucja ONZ. Cały czas trwają prace nad jakimś sensownym planem przywrócenia „miasta duchów” do życia, mam nadzieję, że kiedyś dojdzie to do skutku, ponieważ i Turcy i Cypryjczycy ubolewają nad tym ogromnym marnotrawieniem....

GHOST TOWN
MOLO


Na koniec pyszne jedzonko, całkiem przypadkiem trafilismy na ta restaurację i na szczęscie okazała się bardzo fajna. Miłe wnętrzna, wyborne jedzenie, a ceny o połowę tańsze niż po "naszej" stronie. Lokal nazywa się Golden California i konceptem przypomina trochę TGI Friday's, jesli kiedykolwiek zawitacie do Famagusty, to gorąco polecam!!!
Czytaj dalej »

Wycieczka do TRCP - part 1 (Kyrenia)

W niedzielę wybraliśmy się na wyprawę na drugą stronę wyspy, czyli do Tureckiej Republiki Cypru Północnego. Nie chcę Was zanudzać szczegółami historycznymi na temat konfliktu oraz podziału Cypru na części grecka i turecką, niemniej jednak warto wspomnieć, że obecnie Nikozja to jednyna podzielona stolica Europy, a TRCP to kraj oficjalnie uznany tylko przez Turcję.
Odkąd w 1974 roku Turcja zaatakowała Cypr, sprawa pozostaje nieroztrzygnięta, nadal stacjonują na wyspie siły UN. Cypr z pewnością funkcjonowałby dużo lepiej jako zjednoczony kraj, mieszkańcy byliby szczęśliwszy, gospodarka funkcjonowałaby lepiej, ale jeszcze nikt nie zaproponował rozwiązania, które satysfakcjonowałoby obie strony...

Dotychczas tylko raz przekroczyłam granicę ze stroną turecką - w zeszłym roku podczas zwiedzania Ledry, starej części Nikozji. Tym razem wybraliśmy się do dwóch głównych miast TRCP, czyli Kyrenii i Famagusty.

Dziś kilka fotek z Kyrenii:

PORT I STARE KAMIENICZKI

XII WIECZNY ZAMEK W KYRENII
ZAMEK OD SRODKA - KUPA KAMIENI;)



STRASZNIE WIAŁO, STRASZNE FALE
SZISZA, NARGILE, LUB PO PROSTU FAJKI WODNE:)
PYSZNE LATTE
WIDOK Z MURÓW ZAMKOWYCH NA LATARNIĘ MORSKĄ



PORT
 Kyrenia (tur. Girne) to urocze miasteczko z bogatą historią. Pierwsze wzmianki na jej temat pochodzą z czasów wojny trojańskiej, później przewinęli się przez nią król Ryszard Lwie Serce, Genuińczycy, Ottomani, Arabowie, Brytyjczycy, Cypryjczycy no a teraz jst pod "zaborem" tureckim. Nieopodal Kyrenii znajduje się kilka ciekawych zabytków, m. in. zamek św. Hilariona, z którego rozciąga sie cudowny widok na okolicę. Bardzo się cieszę, że wreszcie zwiedziliśmy to miasto i zdecydowanie polecam, jeśli kiedykolwiek będziecie na Cyprze, ponieważ ma zupełnie inną atmosferę niż Limassol jak i cała strona grecka.

Czytaj dalej »

Pływające dekoracje

Siedząc w pracy, zabijam nudę wyszukiwaniem inspiracji dekoracyjnych:)

Ostatnio mam straszną zajawkę na "pływające świece", planuję świąteczne dekoracje właśnie w takim klimacie. Dodatkowy plus to prostota wykonania!

źródło  - internet
Jak już zrobię coś swojego, to na pewno Wam pokaże. Co sądzicie o pływających świeczkach???

P.S. Wczoraj byłam "za granicą", czyli eksplorowałam Turecką Republikę Cypru Północnego - relacja niebawem:)
Czytaj dalej »

O kupowaniu akcesoriów z chińskich sklepów online

W zeszłym tygodniu wreszcie dotarła do mnie paczka ze sklepu FavorDeal (klik). Skuszona atrakcyjnymi cenami a także darmową przesyłką zamówiłam kilka pierdółek z tego sklepu online, zapłaciłam przez PayPal i czekałam.... czekałam półtora miesiąca!!! W tak zwanym międzyczasie wymieniłam kilka maili z obsługą klienta owego sklepu, gdzie tłumaczono mi opóźnienie chińskimi public holiday.

Kiedy wreszcie odebrałam paczuszkę, nie mogłam ukryć rozczarowania, ponieważ bransoletka z sową, na której najbardziej mi zależało okazała sie nie być wykonana zbyt dobrze a dodatkow kolor  na zdobieniach nie jest starym złotem jak na zdjęciach ze stronki FavourDeal, tylko jest żółty...


Gumka do włosów z kokardką jest słodka, ale liczyłam na to, że nie będzie taka miniaturowa.

zdjecie pochodzi ze strony sklepu favordeal.com
zdjecie pochodzi ze strony sklepu favordeal.com














No cóż, z tego chińskiego sklepu juz nic nie zamówię. Może Wy znacie jakieś podobne stronki, gdzie można kupić tanie akcesoria, skąd przesyłka dochodzi szybciej, a produkty na żywo nie odbiegają wyglądem od zdjęć prezentowanych na stronie internetowej????
Czytaj dalej »

Jesień w Trodos

Tuż przed nadchodzącym weekendem wspomnienie minionego.



W zeszłą niedziele razem z grupą znajomych wybraliśmy się w Cypryjskie góry by wykorzystać piękną pogodę i zrobić grilla. Wybraliśmy się do Platres, podróż samochodem z Limassol zajmuje niecałą godzinkę. W Trodos pełno jest takich uroczych miejscówek, specjalnie zaaranżowanych na barbecue. 





Na dole w Limassol nie ma takiej jesieni, a tam na górze w lesie czułam się prawie jak w Polsce:) 




 Wszystkie zdjęcia zostały zrobione Nikonem naszych przyjaciół... zakochałam sie i teraz też chce taki fajny aparat!

Mam nadzieję, że w tą niedzielę ponownie wybierzemy się gdzieś na wycieczkę.


Czytaj dalej »

Mała rzecz, a cieszy - muffiny

Ten post powinien się pojawić w ramach niedzielnych kulinarii, ale cały wczorajszy dzień spędziłam w górach i po powrocie nie miałam już siły napisać nawet 2 zdań... za to mam dla Was wiele pięknych zdjęć z cypryjskich gór :) pojawią się na blogu niebawem!

A teraz przechodząc do rzeczy, serwuje Wam dzis muffinki:)  Same babeczki to nic wyszukanego – właciwie to piekę je według przepisu Magdy z My Greek Shopping (klik), dodając jedynie ze 3 spore łyżki wiórek kokosowych. Muffiny zawsze wychodzą przepyszne, można je urozmaicić również innymi dodatkami jak kawałki czekolady, bakalie, na co tylko macie ochotę!



Przede wszystkim chciałam wam pokazać mój nowy nabytek, czyli foremki silikonowe, które kupiłam w zeszłym tygodniu. Taka drobnostka, a tak ułatwia życie – babeczki ładnie w nich rosną, idealnie z nich wychodzą, nie potrzeba papilotek, łato je przechowywać i utrzymać w czystosci. Mała rzecz, a cieszę się jak głupia i mogłabym piec codziennie :P

A Wy w czym pieczecie muffinki?

Może znacie jakies fajne przepisy na wytrawne babeczki?


Miłego tygodnia!!!

Czytaj dalej »
Copyright © 2014 Lemessoss , Blogger