Wrinkles &Radiance Dazzling Cream - krem na noc

Porządnych kremów na noc zaczęłam używać po skończeniu 25 roku życia. Nie żebym nagle zobaczyła tonę zmarszczek, ale przecież zdecydowanie lepiej zapobiegać niż leczyć. Niestety czasu nie da się zatrzymać, ale dzięki stosownym kosmetykom można pewne procesy spowolnić. Dzisiaj pokażę Wam jedno z moich odkryć – krem na noc z Yves Rocher z serii Serum Vegetal3, który odwala kawał dobrej, przeciwstarzeniowej roboty;)



Według producenta krem ma przede wszystkim zmniejszać widocznosć zmarszczek, dogłębnie wnikać i odnawiać skórę, a także przywracać blask. A wszystko dzięki wyciągowi z pestek jabłka, które stanowią bazę kosmetyków Serum Vegetal. Ten cudowny ekstrakt pomaga wiązać komórki skóry, dlatego twarz ma być wygładzona i naturalnie błyszcząca.


 
W mojej opinii ten krem rzeczywiscie działa pozytywnie. Ja co prawda nie mam wielkich zmarszczek, ale wygładzenie jest odczuwalne. Poza tym po nałożeniu kosmetyku na noc, rano twarz wygląda na wypoczętą, skóra jest miękka i zdrowo błyszczy. Krem nie spowodował u mnie żadnych przykrych efektów ubocznych, czyli wysypu pryszczy, czy przetłuszczenia cery.

Dzięki kremowej konsystencji krem łatwo i przyjemnie się rozprowadza i szybko wchłania. Pachnie delikatnie owocowo. Jest bardzo wydajny, kupiłam go w na początku października i dopiero tydzień temu mi się skończył. Szklany słoiczek prezentuje się elegancko, chociaż osobiscie wolałabym, żeby producenci pakowali wszelkie kremy do twarzy w buteleczki z pompką lub tubki. Dokładnej ceny nie pamiętam, ale kosztował około 20 euro.

Podsumowując,  jest to bardzo fajny krem na noc, stosowałam go z przyjemnoscia i na pewno kupię go ponownie. A Wy jakie kremy na noc polecacie?
 

Czytaj dalej »

Jak urozmaicić smak kawy


Lubię kawę. Nie jestem uzależniona od kofeiny, ale poranna kawa wprawia mnie w dobry nastrój. Zazwyczaj wypijam jedną, najwyżej dwie kawy dziennie. Zawszę pijam kawę z mlekiem, ale nigdy przenigdy kawy nie słodziłam. Niemniej jednak do niedawna mojej porannej kawie towarzyszyło cos słodkiego – kawałek czekolady, domowe ciasto, muffinka, cokolwiek:) ale odkąd (ponad 2 tyg yeahhh!) odstawiłam słodyczę, zwykła kawa nie była takim fajnym smakowym doznaniem.
Poniżej moje propozycje jak urozmaicić smak kawy:
-kawa z cynamonem – to mój faworyt, do zwykłej rozpuszczalnej Nescafe dodaję łyżeczkę cynamonu, zalewam odrobina wody, mieszam maszyną do frappe , dzięki czemu powstaje lekka piana, zalewam gorącą wodą, dodaję odrobinę mleka i mhmmmm to moje ulubione przywitanie dnia. Cynamon jest doskonałym źródłem manganu, błonnika, żelaza i wapnia, poza tym pomaga obniżyć poziom cukru we krwi. Co ciekawe zapach cynamonu pozytywnie wpływa na pracę mózgu i pamięć.
- kawa zmlekiem kokosowym – kiedys zabrakło mi zwykłego mleka, ale znalazłam w lodówce puszkę z mlekiem kokosowym i postanowiłam użyć go do kawy i wyszła z tego całkiem niezła mieszanka. Napój jest delikatnie kremowy, a smak kokosa nie jest zbyt mocny. Mleczko kokosowe posiada dużo wapnia, magnezu, potasu, żelaza, fosforu. Powszechnie wiadomo, że, mleczko kokosowe korzystnie wpływa na skórę, włosy i pozwala zachować zdrowy młody wygląd.
 - kawa smakowa  -  bardzo lubię kawy Douwe Egberts, które ostatnio w Polsce stały się bardzo modne. Moje ulubione to orzechowa i waniliowa. Są niezwykle aromatyczne i nie bardziej kaloryczne od zwykłej kawy.
 
Lubicie kawy smakowe? A może znacie jakies inne ciekawe sposoby, by podrasować kawę?
Czytaj dalej »

Fryzura na elegancką imprezę

W piątek wybieram się na elegancką imprezę, a dokładnie uroczyste obchody 25 lecia istnienia mojej firmy. Sukienkę i dodatki mam już przygotowane, natomiast jak zawsze u mnie problem stanowi fryzura. Na szczęscie nie muszę sama układać włosów,  zarezerwowałam sobie wizytę u fryzjera. Mam pewną wizję, ale postanowiłam zasięgnąć opnii innych, czyli Was;)
Poniżej możecie zobaczyć sukienkę , którą założę oraz przykładowe fryzury, o jakich myslałam. Na codzień noszę rozupszczone, proste włosy, więc na specjalną okazję chciałabym wyglądać inaczej. Moje włosy są w miarę długie, także z nimi pokombinować.
 
 
 

 

 
Co sądzicie o takich lokach? A może lepsze byłoby upięcie? Jestem otwarta na różne propozycje!;)
Czytaj dalej »

Środek zimy



Zima w tym roku jest niezwykle łaskawa, nie tylko w Polsce, gdzie wiele osób jest zadowolonych z braku śniegu i mrozu. Na Cyprze również  jest zdecydowanie cieplej niż zazwyczaj, można powiedzieć, że mamy typowo wiosenne temperatury. Podczas niedawnego spaceru widziałam sporo osób uprawiających sporty wodne, a także zażywających kąpieli w morzu:)



A tu typowy dla obecnego sezonu obrazek – lokalsi poubierani w kurtki, a  turyści półnadzy:D




Cieszycie się, że nie ma srogiej zimy czy brakuje Wam śniegu?

Czytaj dalej »

Cyprus in your heart!


Planujecie już urlop i wakacje? Jeżeli nawet jeszcze o tym nie myslicie, to oglądnięcie pięknych widoków, morza, plaż i egzotycznej przyrody na pewno wprawi Was w dobry nastrój i pomoże miło rozpocząć weekend;)

Mam dla Was dwa klipy pokazujące największe atrakcje Cypru. Miłego oglądania!

 

Ostatnio także na Onecie bardzo często wspominają o Cyprze, na przykład  TUTAJ możecie przeczytać taki bardzo ogólnikowy artykuł o wyspie Afrodyty.
Czytaj dalej »

Na odwyku

Mam na imię Dominika i od 8 dni nie jem słodyczy..
Zainspirowana postem Tesi KLIK postanowiłam zmierzyć się z jedną ze swoich największych słabości - destrukcyjną miłością do czekolady i innych słodkości. Nie było to moje postanowienie noworoczne, a raczej spontaniczna decyzja. Po totalnej rozpuście podczas urlopu w okresie Bożego Narodzenia i Sylwestra, kiedy głownymi składnikami mojej diety były ciasta, czekoladki, lody i wino, urosła mi piękna oponka. Mam nadzieję, że totalne odstawienie słodyczy przyczyni się do jej zniknięcia. Poza tym podjęłam swojego rodzaju wyzwanie – ponieważ jestem osobą raczej wyluzowaną, cenię sobie szeroko pojętą swobodę, nigdy nie narzucałam sobie żadnych ograniczń, dlatego teżjestem ciekawe jak długo uda mi się przestrzegać tego zakazu.
Pierwsze dni bez czekolady, która towarzyszyła mi przy porannej kawie, minęły bez większych problemów. Natomiast wczoraj miałam kryzys - wieczorem nagle poczułam tak wielką ochotę na coś słodkiego, że aż ręce mi się trzęsły. Na szczęście udało mi sięopanować „głód” przy pomocy mrożonych jagód i malin, które stanowią obecnie moją ulubioną przekąskę. Kawy i herbaty nigdy nie słodziłam, więc jedyny cukier, jaki ostatnio spożywam pochodzi z owoców. 

Na naprawdę ciężkie chwile wyrozumiały A. zaopatrzył mnie w ciemną czekoladę, chociaż nigdy nie byłam jej fanką, nie ma to jak biała Milka;)
 
Zdaję sobie sprawę, że tydzień bez słodyczy to nie jest niewiadomo jakie osiągnięcie, ale dla mnie to mały powód do dumy. Walczę z małym uzależnieniem, pracuję nad sobą.
A może ktoś z Was również ostatnio odstawił słodkości? Jak sobie z tym radzicie? A może podjeliscie ostatnio jakieś inne wyzwania?
 
Czytaj dalej »

Bowling bag

Na tą torebkę czaiłam się już od kilku ładnych miesięcy. Niestety mój ukochany sklep Charles and Keith niezdrowo podniósł ceny w zeszłym roku, dlatego też jej pierwotny koszt stopował mnie przed zakupem. Z utęsknieniem wypatrywałam przecen i wreszcie w weekend stało się - upolowałam na 50% wyprzedaży i to ostatnią sztukę w Limassol!
 
Bowling bag, ponieważ kształtem przypomina torby używane do noszenia kuli na kręgle. I owszem, jest pojemna niczym czarna dziura. Eleganckim i minimalistycznym designem przypomina mi trochę projekty Prady. Kolor karmelowy, uniwersalny i pasujący na każdą porę roku. Zachwyciło mnie równiez wykończenie i dbałość o detale. Oto ona, moja nowa ULUBIONA torebka:)





Jak Wam się podoba? Lubicie taki kształt torebek?
Czytaj dalej »

Epifania

Na Cyprze, tak jak i w Grecji , 6 stycznia to święto Epifania (Epiphany - oświecenie), powszechne znane jako Phōta (Φώτα), czyli światło. Tradycyjnie jest to dzień błogosławieństwa wód morskich. Termin ten w przeszłości ozśnaczał koniec zakazu żeglowania związanego z niesprzyjającą pogodą w zimie. Podczas niezwykle widowiskowej ceremonii z okazji Epifanii, do morza wrzucony zostaje drewniany krzyż, a młodzi mężczyźni wyścigują się w wodzie - który pierwszy go wyłowi, ma zapewnione szczęście i powodzenie przez cały nowy rok. 

Świętowanie Oświecenia związane jest przede wszystki z chrztem Jezusa w rzece Jordan, którego dokonał Św. Jan Chrzciciel. Z tej okazji w tym samym dniu według kalendarza greckiego obchodzone są imieniny Yannisa, Yanny, Yoanny itd.


Orszak, który maszerował z pobliskiej cerkwii w kierunku morza. Na przedzie szła orkiestra, a za nimi dostojnicy kościelni.
Specjalnie przygotowane molo na pobliskiej plaży.

Tu widać grono śmiałków, panowie w różnym  wieku i nawet 2 kobiety:) Wczoraj pięknie świeciło słońce, temperatura  około 20 stopni, ale woda na pewno nie była zbyt ciepła...


Krzyż został rzucony do wody na sznurku, tu widać pędzących po niego młodzieńców:)
Zwycięzca był tylko jeden, ale przecież to święto kościelne i wszscy którzy zanurzyli się w wodzie dostąpili zaszczytu ucałowania krzyża. Później obsypano ich jeszcze kwiatami, gałązkami i na koniec wypuszczono białe gołębice.


Czytaj dalej »

To już rok!

Dokladnie rok temu w naszym życiu pojawił się Yogi. Nigdy nie zapomnę małej puszystej kulki czekającej na mnie w samochodzie na lotnisku. Sięgnęłam po niego drżacymi rękami i nie mogłam uwierzyć, że jedno z moich największych marzeń się spełniło!

Rok z Yogim minął tak bardzo szybko... Z puchatego misiaka, ciągle brojącego szczeniaczka przeistoczył się w mądrego i przystojnego młodego lwa:) mimo tego, że odkąd z nami zamieszkał jestem zmuszona do codziennego odkurzania oraz wcześniejszych pobudek, to nie wyobrażam już sobie bez niego naszego życia! Jest moją największą radością!!!


Czytaj dalej »

Kurort po sezonie

Kilka fotek ze spacerów obrazujących trochę depresyjny obraz Cypru po sezonie... bez turystów, bez słońca, tylko puste leżaki i szum fal. Z drugiej strony miłą odmianą są opuszczone nadmorskie alejki, które już za 4 miesiące zapełnią się przybyszami głównie z Rosji i Anglii. Tęsknie za latem, ale podoba mi się też ten mroczny klimat pustej, zimowej plaży.



A tu jeszcze ciekawostka - Limassol to miasto rond, wiec nawet na promenadzie ronda nie moglo zabraknac;)

Czytaj dalej »

Nowe rzeczy w nowym roku

Witam w 2014!
Po lekkim zastoju wracam na bloga by pochwalić się kilkoma nowymi ubraniami i kosmetykami, które dostałam w prezencie lub kupiłam na wyprzedażach.

Na początek prześliczna sukienka z H&M, którą dostałam w prezencie od Mamy. Ma wszystko to, co lubię najbardziej - kolory, wzory, fason i długość. Tylko muszę zdecydowanie zająć sie swoim brzuchem, by wyglądać w niej jak należy;)
Pasiak z Zary i sukienka z Mango to moje wczorajsze łupy wyprzedażowe. Mam nadzieję kupić jeszcze kilka rzeczy, ale u nas przeceny dopiero się zaczęły, więc poczekam na 70% off...


W pace z Polski znalazłam również sporo kosmetyków: kremy do twarzy, zapas maseczek, lakiery, jak również przepiękną szminkę Rimmel w kultowym odcieniu Airy Fairy (której nie ma na zdjęciu, bo zostawiłam ją w pracy:/). 

Osobiście jestem zwolenniczką kosmetyków nisko i średniopółkowych, ale bardzo mnie cieszy możliwość wypróbowania produktów luksusowych. Także niezmiernie mnie ucieszył tusz Dior Show, który dostałam od mojej kochanej Mamy. Maseczka Chanel to również podarunek, który już kilkakrotnie użyłam, przepięknie pachnie i rzeczywiście widocznie wygładza i poprawia wygląd cery. Natomiast nie sądze żebym sama mogła sobie pozwolić na jej zakup.
Ostatnie podarki od przyjaciółki to rękawiczki, które idealnie sprawdzą się podczas wieczornych spacerów z Yogim oraz uroczy imbryko-kubek z panem Pingwinem.


Jak dla Was zaczął się ten Nowy Rok? Mnie przyniósł kilka dobrych wiadomości, poza tym jestem pełna energii po urlopie i mam nadzieję na spore zmainy w najbliższych kilku miesiącach.

Pozdrawiam i dajcie znać czy coś z moich nowości wpadło Wam w oko;)
Czytaj dalej »
Copyright © 2014 Lemessoss , Blogger