Po drodze...

Kilka zdjęć zrobionych rano, z autobusu, po drodze do pracy.


Z tyłu stacja benzynowa Tiger, na pierwszym planie starożytna kamfora.

Przystanke autobusowy mojej 30, tuż za nim kawałek plaży, parasole, leżaki, ktoś pływa na łódce.


Stara kontra nowa architektura.


Zabytkowy fotel fryzjerski wbetonowany przed salonem.  



W sumie nic specjalnego, ale sama lubię podglądać taką codzienność u innych...

11 komentarzy:

  1. a ja muszę codziennie patrzeć z autobusu na pola i sarny...:p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pola i sarny, normalnie tragedia :P
      Tak na serio to mi brakuje lasu z prawdziwego zdarzenia!

      Usuń
  2. Jak spokojnie... która to była godzina?:) chyba bardzo wcześnie:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja mam most przez Wisłę, troszkę pól a Świecie wita mnie, szczególnie w deszczową pogodę, cudnym smrodkiem celulozy :D
    Fajne masz widoczki za oknem w drodze do pracy :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Jej, zazdroszczę ci mieszkania za granicą :) To pewnie wspaniała przygoda ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wspaniala przygoda bylo studiowanie za granica, teraz to juz rzeczywistosc....

      Usuń
  5. Lubię takie posty pokazujące codzienność :)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2014 Lemessoss , Blogger