Najlepsze we wrześniu!

Krótko i zwięźle - zapraszam na podsumowanie września i dajcie znać czy coś Was zainspirowało:)

1. NAJLEPSZY FILM - We're the Millers - są takie dni, kiedy macie ochote się po prostu zrelaksować i pośmiać i właśnie na taką okazję polecam ten film. Komedia, która nie jest wybitnym arcydziełem kinematografii, ale jest na prawdę śmieszna. Zawiła historia dealera, który przy pomocy striptizerki i dwójki nieogarniętych nastolatków przeprowadza akcję przemytu narkotyków z Meksyku.





2. NAJLEPSZA KSIĄŻKA - W pogoni za torebką  - Michael Tonello - autor, a zarazem główny bohater książki przeprowadza się do Barcelony i odkrywa nowy sposób na życie - handel luksusowymi wyrobami maki Hermes przez internet. Główna rolę odgrywa Birkinkanajbardziej pożądana torebka świat, której ceny często dorównują cenom samochodów. To również nie jest jakaś super ambitna pozycja, ale czytało sie ja przyjemnie na ławce w parku w porze lunchu;) Przy okazji można dowiedzieć się sporo na temat francuskiej luksusowej marki. Polecam zwłaszcza dziewczynom interesujacym się światem mody.


3. NAJLEPSZY KOSMETYK - Pure Paradise body lotion  - Bath&Body Works - prezent, który dostałam od koleżanki poznanej dzięki blogowi:) Jeszcze raz bardzo Ci dziekuję za ten balsam! Nie dość, że niesamowicie słodko i intensywnie pachnie, to jest niewiarygodnie wręcz wydajny. Smaruję się nim codziennie a ubyło bardzo niewiele. Pomimo iż butelka ma niecałe 300ml, a ceny w Polsce są dosyć wysokie, to i tak z całego serca polecam! Totalnie zakochałam się w kosmetykach BBW...


4. NAJLEPSZY NAPÓJ - Somersby blackberry cider - tego lata odkryłam te przepyszne, orzeźwiające lekko procentowe napoje i zdecydowanie zdetronizowały one w moim rankingu piwo jako ulubony trunek. Próbowałam różnych smaków, ale porzeczkowy rządzi!


5. NAJLEPSZA DECYZJA - to powrót do biegania - całe lato się leniłam tłumacząc, że jest za goraco by biegać, natomiast z początkiem września poranki zrobiły się bardziej rzeźkie i po 6 rano jest niezwykle przyjemnie na nadmorskiej ścieżce. Po mieciącu w miarę regularnego biegania czuję zdecydowaną poprawę kondycji, moje ciało wygląda lepiej a przede wszystkim moje samopoczucie bardzo się polepszyło. Na początku może być trudno, ale nie można się poddawać... BIEGAJCIE!

6. NAJLEPSZE Z NAJLEPSZYCH  - Game of Thrones - totalna zajawka! Dawno nic mnie tak nie pochłoneło. Przyznam, że słyszałam o tym serialu już dawno temu, ale nie przepadam za fantazy i nie kusiło mnie by go oglądnąć. Jakoś na początku miesiąca trafiłam na kilka rekomendacji od przypadkowych osób i zgłębiłam temat. Skończyło się na tym, że w trzy tygodnie oglądnęłam wszystkie trzy sezony i teraz czuje okropny niedosyt! Postanowiłam przeczytać książki, przecież do kolejnego sezonu jescze pół roku, muszę sobie jakoś ten czas urozmaicić:) Jesteście fanami GoT? Czytaliście książki? Jaka jest Wasza ulubiona postać? 


Czytaj dalej »

Jesienne paznokcie


Mimo, iż na Cyprze nadal mamy bardziej letnia niż jesienna pogodę, to w zeszłym tygodniu zaczęłam odczuwać przesyt pastelowych i neonowych kolorów na moich paznokciach i postanowaiłam zaopatrzyć się w bardziej stonowany kolorystycznie lakier. Okazją była moja pierwsza wizyta w sklepie Inglota w Limassol, gdzie wypatrzyłam kilka ciekawych odcieni. Po kilkunastominutowym główkowaniu zdecydowałam się na lakier o numerku 371 – bardzo ciekawy i niejednoznaczny kolor. W zależnosci od swiatła wygląda bardziej szaro, fioletowo, a nawet brązowo.   Jesli chodzi o wlasciwosci lakieru to jest on trochę problematyczny w nakładaniu, bo jego konsystencja jest dosyć rzadka. Pierwsza warstwa wyglada nieciekawie, ale po nałożeniu drugiej kolor całkowicie pokrywa płytkę paznokcia i pięknie błyszczy. Zdjecia pokazują mani po 3 dniach noszenia, według mnie trwałosć jak najbardziej na plus!



 
A tak się prezentuje wieczorową porą:

 
Jak Wam się podoba moja jesienna propozycja? Macie swoje typy lakierów na nowy sezon?  
Czytaj dalej »

Mobile pic #10

Ostatnio nie mam głowy do pisania...
Postanowiłam wrzucić trochę zdjęć z telefonu z ostatnich tygodni, żeby przypomniały miłe momenty:) Kilka fotek wybranych bezposrednio z Instagramu, jak macie ochotę to zapraszam - domiss11.
 

 

zgadnij kto to?;) /serduszkowe  hallumi się smaży / jestem już taaaki duży i obczajam suczki przez balkon :) / szybkie sniadanie na prystanku autobusowym / taka wieczorna sytuacja / kupiłam sondę i kombinuję z kropkami / bieganie o wschodzie słońca / Corona time / takie rzeczy powstaja jak mi się nudzi w pracy / owoce kaktusa - rozpływają się w ustach!

 



 


















 
Czytaj dalej »

Co najbrdziej zaskoczyło mnie w ruchu drogowym na Cyprze?

Cypryjski ruch drogowy jest jednym słowem LEGENDARNY. I bynajmniej nie chodzi o ty, że jeździ się tutaj po lewej stronie. 

1.       PARKUJ GDZIE POPADNIE – chyba jedną z najbardziej wkurzających rzeczy na Cyprze są samochody zaparkowane na srodku chodników tak, że nie da się normalnie chodzić. Współczuje wszystkim mamom z dzieciakami w wózku, które chcą się wybrać na spacer... Panuje zupełny brak szacunku dla ludzi poruszających się na piechotę, zupełny brak pomyslunku. Dodatkowo Cypryjczycy są tak leniwi i bezwstydni, że potrawią zaparkować praktycznie w drzwiach sklepu lub apteki. Byle mieć jak najmniej do przejscia.

2.       PIŁES? JEDŹ! JAK NAJSZYBCIEJ! – mimo, że tak jak w Polsce, jeżdżenie samochodem pod wpływem alkholu jest zabronione i karane, to istnieje mimo wszystko społeczne przyzwolenie. Nikogo nie dziwi wybieranie się na imprezy samochodem, nie ma wymówki w stylu”tylko jedno piwo, bo prowadzę”. Jak się można domyslić, jest to tragiczne w skutkach, tyle wypadków, zwłaszcza młodych ludzi pędzących mercedesami swoich bogatych tatusiów nie ma chyba w żadnym innym kraju... Z tego co wiem, w ciągu ostatnich kilku miesięcy policja robi częstsze kontrole i wlepia wysoki mandaty (chyba po to, by załatać dziury w budżecie), ale jeszcze nigdy nie słyszałam by komukolwiek odebrano prawko za jazdę po pijaku.

3.       FOTELIK, A CO TO? – żałuję, że wczoraj nie miałam przy sobie aparatu, kiedy smignął mi przed oczami „odpowiedzialny” tato wiozący swoją około 3 letnią córkęna przednim siedzeniu, oczywiscie bez pasa. Znam kilka rodzin z dziećmi, i są to raczej normalni, wykształceni ludzie , ale i tak nie posiadają fotelików przeznaczonych do przewożenia dzieci. Zazwyczaj niemowlani jeżdżą na kolnach rodziców, a starsze dzieciaki luzakiem normlnie na siedzeniach. No comment...

 


Przykładowe parkowanie

Macie własne doswiadczenia z jazdą samochodem Cyprze?A może jakies ciekawe histore dotyczące ruchu drogowego w innych krajach?
Czytaj dalej »

Lunch z piekarni

W dni w które nie przyniosłam ze sobą do pracy resztek z obiad lub kanapki, w czasie lunchu ratuję się wypiekami z pobliskiej piekarni. Piekarnie na Cyprze to w większosci sieciówki, najbardziej znane są Sigma, Zorbas czy SunFresh. Jeżeli będziecie na Cyprze i zaatakuje Was mały głód,warto wybrać się do piekarni, które oferują masę przeróżnych, nie tylko słodkich, ale przede wszystkim  wytrawnych przekąsek. Można przebierać w smakach: z fetą, hallumi, oliwkami,szpinakiem, kurczakiem, kiełbaskami i wiele innych kombinacji. Przykładowo na stronie Sigmy możecie zobaczyć jakie pysznosci mają w swojej ofercie.
 
Moja ulubione to trójkąty ze szpinakiem i fetą, po jednym takim kawałku jestem najedzona na kilka godzin. Dodatkowo lubię również mini zawijasy z czarnymi oliwkami i piramidki z grzybami.
 



Lubicie wytrawne wypieki?
Co jadacie na drugie sniadanie/lunch?


 
Czytaj dalej »

Powrót do korzeni

Szukając ostato nowych piosenek, które mogłyby wzbogacić moją codzienną playliste, poczułam ogromne rozczarowanie nowosciami rynku muzycznego. Nie wiem o co chodzi, ale nic mi się nie podoba. Nie słucham radia, nie oglądam za bardzo muzycznych stacji tv, także jestem dosyć do tyłu z bieżącymi hitami. Ale przesłuchałam co ostatnio króluje na listach przebojów i poza HOLY GRAIL nic mojego serca nie podbiło...

Zaczęłam szperać w starych piosenkach z nurtu soul, r&b i jestem totalnie zauroczona. Są to dobrze znane mi kawałki, ale odkryte na nowo:) Podrzucam Wam kilku moich niekwestionowanych faworytów:

MARVIN GAYE



ARETHA FRANKLIN





BILL WITHERS



BEN E. KING



Lubicie taką nutkę?
Czego ostatnio słuchacie?
Czytaj dalej »

Kilka drobiazgów z PL


Kilka drobiazgów przywiezionych z krótkiego wypadu do Polski.

 
 Ze względu na podróż jedynie z bagażem podręcznym byłam mocno ograniczona co do ilosci i pojemnosci kosmetyków, które mogłam kupić. Zdecydowałam się na ulubiony krem do twarzy z Ziaji, który polecam wszystkim posiadaczom cery mieszanej. Krem nawilża i jednoczesnie matuje, szybko się wchłania i idealnie nadaje się pod makijaż. Jest to swietny kosmetyk, za niewielkie pieniądze. Dodatkowo dezodorant –bloker Ziaja, ponieważ jak już pisałam w poprzednim poscie u nas wciąż goraco. Na codzień stosuję Rexonnę w spreyu, ale poczułam, że już nie chroni tak efektywnie jak kiedys. Blokera używam 1/2 razy w tygodniu na noc (najważniejsze to nie nie aplikować go w żadnym wypadku po depilacji, raz tak zrobiłam i myslałam że mi pachy wypali:)) Smarowidełko z Oriflame dostałam od cioci, która jest konsultantką. Dawno nie używałam kosmetyków tej firmy, ale ta uniwersalna wazelinka bardzo pozytywnie mnie zaskoczyła. Ma przyjemny migdałowy zapach. Nadaje się do nawilżania ust, ale również posmarowałam nią na noc poobdzierane pięty i rano były dużo bardziej miękkie, a ranki zagojone. Warto mieć taki uniwersalny kosmetyk.


Pędzel do pudru/brązera kupiłam w TK Maxxie, kosztował niecałe 20 zł, a jego oryginalna cena w przeliczeniu wynosiła ponad 60zł. Nigdy wczesniej nie słyszałam o marce pędzla Barbara Hofmann, ale okazało się że to niemiecka firma wykonująca profesionalne akcesoria do makijażu ICH STRONA. Jestem bardzo zadowolona z tego pędzla, jest solidnie i estetycznie wykonany i lubie nakładać nim bronzer. Bardzo żałuję, że u nas nie ma sklepów typu TKMaxxx,bo zawsze można tam cos ciekawego upolować....


Urocza pomarańczowa kosmetyczka to upominek od Mamy (dziękuję!). Pochodzi z Parfois, ma dwie komory, jest bardzo pakowna. Bardzo lubię akcesoria z Parfois, bo pomimo niskich cen są funkcjonalne i cieszą oko.


 Mało tego, ale następnym razem kiedy polece do Polski będę mogła bardziej poszaleć.

Znacie którys z powyższych produktów?
A może polecicie mi jeszcze inne kosmetyki z Ziaji, bardzo lubię tą firmę i chętnie dowiem się co jeszcze warto wypróbować.

 

 
Czytaj dalej »

Wrzesień na Cyprze


Uwielbiam wrzesień! Zwłaszcza, że dla nas wcale nie oznacza on koniec lata, a jedynie delikatne złagodzenie pogody... czyli zamiast 35 °C temperatura waha sie w okolicy 30°C i przede wszystkim nie ma już takiej wilgotnosci. Wreszie poranki są rzeźkie, a podczas wieczornych spacerów wieje przyjemny wietrzyk. W nocy nie trzeba włączać klimatyzacji (przez którą nieźle się pochorowałam w zeszłym tygodniu) i generalnie funkcjonowanie staje się łatwiejsze. Nadal jest gorąco i słonecznie, woda w morzy jest cieplutka, niemniej jednak na plażach nie ma dzikich tłumów - moim zdaniem to idealny okres żeby spędzić wakacje na Cyprze.

 




Wrzesień to również czas wielu imprez okolicznosciowych: wesel, zaręczyn, rocznic, powakacyjnych imprez firmowych, a także rozpoczęcie sezonu na barbecue w górach. I najwyższa pora na słodkie winogrona:)

                                                        
A oto  kilka ciekawych wydarzeń w nadchodzących tygodniach:

·         Często narzekam, że na Cyprze ciężko o kulturalną rozrywkę, a akurat 3 wrzesnia rozpoczął się  festiwal KYPRIA, podczas którego odbędzie się wiele kncertów, przedstawień teatralnych, operowych i tanecznych. Więcej informacji TUTAJ

·         Więź Cypru z Rosją jest niezaprzeczalnie bardzo silna, dlatego też jednym z najważniejszych wydarzeń dla obu państw, podkreslających wagę powiązań nie tylko ekonomicznych i politycznych, ale również kulturalnych jest Cyprus-Russia Charity Gala. Impreza odbędzie się w najbardziej prestiżowej lokalizacji na wyspie, czyli w ogrodach Pałacy Prezydenckiego w Nikozji.  Więcej informacj i bilety do nabycia TUTAJ

·         Na koniec międzynarodowy festiwal w Aya Napie, który zalicza się do najstarszych i największych tego typu wydarzeń na wyspie.  Wystawy, występy zespołów folklorystycznych, pokazy rzemiosła oraz degustacje tradycyjnych wyrobów cypryjskich takich jak halloumi czy zivania, wszystko to daje możliwosc poznania Cypru w pigułce. Program festiwalu znajdziecie TUTAJ
 
Czytaj dalej »

Moisture White - seria rozjaśniająca z The Body Shop

Mieszkam w kraju wiecznego słońca, a co za tym idzie moja cera non stop wystawiona jest na niekorzytnedziałanie promieni. Moją największoą zmorą są przebrawienia posłoneczne, których pojawia sie coraz więcej, pomimo stosowania kremów z wysokimi filtrami. Dlatego też kiedy przy okazji zakupów w The Body Shop natknęłam się na nigdy wcześniej nie widzianą serię kosmetyków nawilżająco-rozjaśnijących, bez wahania postanowiłam je wypróbować. Zwłaszcza, że ekspedientka z TBS zapewniała, że kosmetyki z wyciągiem z Shiso są delikatne i mogą być stosowane nawet w trakcie lata.

Pierwszym kosmetykiem z serii, który kupiłam było serum. Postanowiłam stosować tylko na noc. Okazało się być świetnym, delikatnym nawilżaczem, idealnym na upalne cypryjskie noce (podczas których każdy inny krem na noc spływa po kilku minutach). Serum szybko się wchłania, pozostawia buzie miękką. No i rzeczywiście delikatnie rozjaśnia. Co prawda moje stare przebarwienia zupełnie  nie zniknęły, ale są widocznie jaśniejsze. 30 ml serum starczyła mi na 2 miesiące używania. I co najlepsze kupiłam je za całe 5 euro! Cena mnie zszokowała, ponieważ na stronie TBS serum kosztuje ponad 30$. Nie wiem o co chodzi z tą ceną serum, inne kosmetyki np krem pod oczy kosztował ponad 20 euro, data ważności była jak najbardziej okej, nie była to też żadna specjalna oferta... Wybieram się po kolejną buteleczkę, mam nadzieję że cena pozostała ta sama.


Kolejnym produktem z serii Moisture White, który kupiłam była pianka do mycia twarzy. Ona również kosztował niewiele w porównaniu do reszty kosmetyków. Bardzo lubię kosmetyki myjące w formie pianki i wypróbowałam już wiele różnych firm.  Niestety ta pianka nie podbiła mojego serca. Przede wszystkim zapach ma nieciekawy, mocno wyczuwalny alkohol. Poza tym jest rzeczywiście delikatna, czyli sprawdza się przy porannej toalecie, ale na wieczorne mycie i demakijaż jest raczej mało skuteczna. Wiadomo, że pianka nic raczej nie rozjaśni, bo jej kontakt z cerą ograniczony jest do kilkunastu sekund. Natomiast skóra po jej uzyciu była miękka i nie wysuszona. Piankę zużyłam w ciągu miesiąca, kolejnego zakupu nie planuję, zastąpiłam ją juz moją ulubienicą z Vichy.


Podsumowując, seria TBS z japońską formuła z wyciągiem z shiso jest całkiem interesująca i  zamierzam zapoznać się z innymi kosmetykami wchodzącymi w jej skład.

 Znacie te kosmetyki? A może polecacie jakieś inne, które wspomogą walke z przebarwieniami?


Czytaj dalej »

Zeibekiko - tradycyjny taniec cypryjski


W weekend bylismy na kolejnym weselu, podczas którego wpadłam na pomysł dzisiejszego posta. W trakcie zabaw weselnych króluje tradycyjna muzyka cypryjska. Co za tym idzie goscie weselni tańczą tańce, które moglibysmy nazwać folkowymi. Chyba każdy Cypryjczyk zna podstawowe kroki sousta, syrtos czy zeibekiko.

Zeibekiko (Ζεϊμπέκικο) to grecki taniec ludowy w rytmie  z 9/4  albo 9/8. Nazwa pochodzi od Zeibeków wojowników Anatolii, ale funkcjonuje również tłumaczenie,  że nazwa tańca pochodzi od słowa Zei pochodnego greckiego boga Zeusa i frygijskiego słowo bekos oznaczającego chleb.  Według tej ludowej etymologii, taniec zeibekiko symbolizuje jedność ducha z ciałem . Zeibekiko to swobodna interpretacja kroków, nie ma narzuconej choreografii. Mimo, iż dawniej taniec był tańczony przez pary tej samej lub przeciwnej płci, to obecnie tańczone jest raczej solowo.

Podczas imprez to taki popisowy numer, tancerz który na parkiecie zaczyna zeibekiko jest w centrum zainteresowania i zdecydowanie nie wypada mu przerywać. Osoba tańcząca emanuje pewnoscią siebie, zaangażowaniem i całkowicie zatraca się w muzyce. W trakcie sobotniego wesela pewna młoda Cypryjka odtańczyła zeibekiko w wersji hard z mnóstwem obrotów, podskoków i opadów na ziemię w co najmniej 12 centymetroych szpilkach. Szacun! Żałuję, że jej nie nakręciłam, ponieważ dużo bardziej podobały mi się jej wyczyny niż to co znalazłam na Youtube. No ale chiałam Wam pokazać mniej więcej jak to wygląda:

A
A tu jeszcze filmik instruktażowy dla początkujących:
 


I jak Wam się  podoba ?


 
Czytaj dalej »
Copyright © 2014 Lemessoss , Blogger