Najlepsze w lutym!

Luty, jak dobrze, że się dziś kończysz! W tym miesiącu było kilka bardzo przyjemnych momentów i trochę tych  mniej przyjemnych... Na szczęście już jutro oficjalnie witamy an Cyprze wiosnę :) I mam nadzieję, że z każdym dniem będę mieć coraz lepszy humor.

Czas na podsumowanie najlepszych w lutym:

1. NAJLEPSZY FILM: Oglądnęłam kilka oskarowych hitów w tym miesiącu, ale to Savages jest moim faworytem, może dlatego, że i mnie się marzy takie oderwanie od świata...



2. NAJLEPSZY KAWAŁEK: tak bardzo mi się podoba, że ustawiłam go jako budzik:)



3. NAJLEPSZA OKAZJA: Jaram się tym Essie z gazety strasznie, dorwałam też drugi kolor:D

 

4. NAJLEPSZE Z KOSMETYCZKI: Moja paletka do brwi z Gosh, nie było dnia bym jej nie użyła



5. NAJLEPSZY DZIEŃ:



Jak Wam minął luty?
Czytaj dalej »

Mój blog ma juz rok :)

Dokładnie rok temu założyłam bloga na blogspocie  napisałam swojego pierwszego posta, a nawet dwa pierwsze posty :D  po czym natępny post ukazał sie dopiero po kilku miesiącach... Notki pojawiają się nieprzerwanie od lipca 2012 roku, no ale i tak urodziny należy świętować dzisiaj!


tumblr.com

Dziękuję wszystkim, którzy pojawiają się tutaj regularnie, dziękuję za każdy komentarz, jest mi niezmiernie miło, że już ponad 100 osób dodało moją stronkę do swoich ulubionych. Mam nadzieję, że dowiedzieliście sie ciekawych rzeczy na temat Cypru i nie tylko:)

Blog to dla mnie hobby, motywacja, inspiracja, swego rodzaju dziennik, a przede wszystkim kontakt z świetnymi osobmi, których nie miałabym okazji nigdy poznać, gdyby nie blogosfera.

Jeśli macie jakieś pytania na temt życia na Cyprze, wyspy, mnie, Yogiego ;) to piszcie śmiało, bardzo chętnie zaczerpne od Was inspiracje na kolejne posty.

A tymczasem miłego dnia, dużo słońca i niech blogowa moc będzie z nami!!!!
Czytaj dalej »

Nowy prezydent

Polityka zajmuje bardzo niewiele miejsca w moim życiu, ale nie jestem totalnym ignorantem. Szczerze mówiąc, to jestem bardziej na bieżąco z wydarzeniami dotyczącymi krajów arabskich, niż z nowinkami polskiej sceny politycznej i już nawet przestałam oglądać wiadomości na TV Polonia.  Jeśli chodzi o Cypr to również słabo się orientuje kto, z kim i dlaczego, niemniej jednak uważam, warto wiedzieć chociażby kto jest prezydentem państwa, w którym się mieszka:)

Wczoraj na Cyprze odbyła się druga tura wyborów prezydenckich. Wygrał Nicos Anastasiades:


Nowy prezydent jest konserwatystą, z wykształcenia prawnikiem, ma 66 lat i jego głównym celem ma być wyciągnięcie kraju z głębokiego dołu kryzysu ekonomicznego.

Z ciekawostek kulturowych - wczoraj do późnych godzin nocnych zwolennicy prezydenta-elekta dawali upust swojej radości jeżdżąc po mieście i trąbiąc z całych sił klaksonami ....
Czytaj dalej »

St. Raphael marina

Około 30 minut spacerkiem od domu znajduje się jedno z moich ulubionych miejsc -marina przy hotelu St. Raphael. 




Te widoki raczej nigdy mi się nie znudzą...
Czytaj dalej »

Essie w Elle

Wstępując dziś do kiosku koło pracy zupełnie przypadkiem rzuciłam okiem na gazety i moim oczom ukazał się najnowszy numer greckiego Elle z lakierem. Nie mogłam uwierzyć, że dodatkiem okazał się być lakier ESSIE! Na Cyprze Essiaki są nie do kupienia w regularnej dystrybucji, więc moja radość jest ogromna:)


Ostały się tylko dwa egzemplarze, jeden z czerwonym a drugi z brązowym lakierem. Bez dłuższego zastanawiania sięgnęłam po czerwień i tym sposobem weszłam w posiadanie mojego pierwszego Essie. Cena Elle z dodatkiem to 5.90 euro, więc na pewno się opłacało:) Rozglądne się jeszcze w innych periptero, może uda mi się znaleść więcej kolorów. A Wam pewnie za niedługo pokaże moją zobycz z bliska.

Miłego weekendu!!!
Czytaj dalej »

Red apple & bellydancer, czyli o perfumach słów kilka

Jak już kiedyś wspominałam, perfumy ubywają mi w dosyć szybkim tempie. Zawsze mam 3-4 różne zapachy, które używam na zmianę. Dziś kilka słów o moich aktualnych ulubieńcach.


Nina Nina Ricci to słodkie, owocowo-kwaitowe perfumy zamknięte w przeuroczej buteleczce w formie czerwonego jabłka. W kompozycji zapachu przeplatają się nuty cytrusów i kandyzowanych owoców, wanilli i karmelu...pychota! Nina to raczej perfumy na zimniejsze miesiące. Według mnie są one ciepłe, otulające i zmysłowe, ale idealne na codzień. Na mojej skórze nie utrzymują się niestety zbyt długo, natomiast na ubraniach są wyczuwalne znacznie dłużej. Ten zapach jest na rynku już od bardzo, baaardzo dawna, cieszy się dużą popularnością i bardzo często można go kupić na promocjach. Ja moją buteleczkę 30 ml zakupiłam w grudniu w SuperPharmie za około 80 zł.

S by Shakira to perfumy o mocno wyczuwanym zapachu ambru, wanilii i  jaśminu. Pudrowo - drzewne, dosyć ciężkie. Są niezwykle trwałe! Na początku nie byłam do nich przekonana, ale teraz bardzo lubię  używać ich na wieczorne wyjścia.  Ciekawostką jest flakonik, który ma przypominać ciało Shakiry tańczącej bellydance, a zamiast zakrętki mamy ozdobne metalowe zabezpieczenie z literką S. Nie jestem fanką zapachów sygnowanych przez gwiazdy i sama z siebie pewnie bym nawet ich nie powąchała, tym bardziej się cieszę, że dostałam je w prezencie:)

 
I jeszcze na deser moje ukochane perfumy Flowerboom  Viktor&Rolf... niedawno dowiedziałam się, że ich tańszym odpowiednikiem ma być zapach pochodzący z Zary Black Peony, ale nie miałam jeszcze okazji się o tym podobieństwie przekonać na własny nos:)
 
 
 
 
 
Może Wy wiecie coś więcej na ten temat? Co w ogóle sądzicie o perfumach z Zary?
 
 
Czytaj dalej »

5 wiosennych zakupów garderobianych

Wiosa już tuż, tuż ...

U mnie w tym tygodniu temperatura ma w ciągu dnia przekraczać 20 stopni. Nareszcie!
W związku z tym planuję zrobić porządek w swojej szafie i uzupełnić garderobę o kilka nowych rzeczy.



  1. Czarna rozkloszowana spódnica do kolan
  2. Szpilki nude na niewysokim obcasie
  3. Czarno-białe okulary przeciwsłoneczne
  4. Koszulka z ręką Fatimy
  5. Rurki w kolorze royal blue

A co widnieje na Waszej wiosennej liście zakupów?
 
Czytaj dalej »

Curry z krewetkami

Powrót kulinarnej niedzieli :)


Bardzo lubię owoce morza, a zwłaszcza krewetki. Najczęściej przyżądzam je jako dodatek do makaronu lub smażę na maśle z dodatkiem czosnk. Wczoraj mieliśmy ochotę wykombinować coś nowego i w taki sposób powstało danie, które jest bohaterem dzisiejszej notki. Chcieliśmy ugotowć coś chińskiego, a wyszło bardziej indyjskie:)

 Curry z krewetkami zrobiliśmy według TEGO PRZEPISU. Wyszło przepyszne! My bardzo lubimy ostre potrawy i ta rzeczywiście sprostała naszym oczekiwaniom. Do oryginalnej receptury dodaliśmy jeszcze trochę mrożonych warzyw. Wszystko podane z ryżem basmati.


Lubicie kombinować w kuchni? A może macie jakieś ciekawe przepisy na krewetki?
Czytaj dalej »

Słodkie usta

Nie ma to jak słodkie pocałunki w walentynkowy poranek :)



Żeby moje usta były miękkie, lśniące i przyjemnie smakowały, stosuję dwa produkty:

· masełko Nivea - Lip Butter Raspberry Rose

· szminka Celia - Nude kolor 602



Masełko do ust Nivea genialnie nawilża i ma cudowny zapach malinowej Mamby! Konsystencja jest idalna, nie spływa i łatwo się wchłania. Opakowanie również jest urocze, jedynie aplikacja jest troszkę uciążliwa. Kosztowało 10 zł w Superpharm i mimo, że używam namiętnie codziennie to zużycie nie jest duże. Mam nadzieję, że Lip Butters pojawią sie też na Cyprze...


Jeśli chodzi o szminkę Celia to pewnie jestem ostatnią osobą, która ją w koncu zakupiła... Skuszona opiniami na YT i na blogach dorwałam ją w Krakowie w osiedlowej drogerii i od tamtej pory wszystkie inne kolorowe produkty do ust poszły w odstawkę. Zawsze wolałam błyszczyki od szminek, ale ta jest niesamowicie miękka i błyszcząca, nie wysusza ust i można ją nakładać nawet z zamkniętymi oczami;) słodko pachnie i tak samo przyjemnie smakuje. Złote opakowanie prezentuje się bardzo eleganckio. 
 
Słyszałam, że szminki Celii mają tendencje do łamania się czy też rozpływania w cieplejszych temperaturach – u mnie na razie upałow nie ma i produkt nie sprawia mi żadnych kłopotów. Również zapłaciłam za nią około 10zł i jeśli tylko będę miała okazje to kupię ją ponownie.



Używałyście któregoś z moich ulubieńców do ust?
Macie jakieś szczególne plany na dzisiaj???:D
MIŁEGO DNIA I BUZIAKI!!!
Czytaj dalej »

Ciarki



Za każdym razem kiedy słucham tego kawałka mam ciarki...a potrafię go słuchać na okrągło:)
W pełni zasłużone Grammy 2013, szkoda, że tylko jedno.

I live by you, desire
I stand by you, walk through the fire

Your love is my scripture
Let me into your encryption
Czytaj dalej »

Yogi + snow = fun!

Dzisiejszy post jest dedykowany wszystkim, którzy stęsknili się za Yogim. On też za Wami tęsknił;)

 

W piątek pisałam Wam o kwitnących migdałowcach i innych przebłyskach wiosny, natomiast w niedzielę wybraliśmy sie w poszukiwanie resztek zimy na Cyprze. Chcieliśmy urozmaicić codzienność i pokazać Yogiemu co to jest śnieg i jakie to fajne, więc ruszyliśmy na wyprawę w góry Trodoos. Na szczęście na samym szczycie góry Olimp ostały się resztki białego, zamarzniętego śniegu i mogliśmy poszaleć :)




Poza tym Yogi stwierdził, że jest zbyt cudowny, by pozostać anonimowym i w dzisiejszym świecie nawet on potrzebuje swojego miejsca w sieci, dlatego postanowił zaistnieć na facebooku. Jeśli macie ochotę być na bieżąco, z tym co u naszego misiaka słychać, możecie go znaleść tutaj:


 
Czytaj dalej »

Miłość od pierwszego wejrzenia - Maybelline Color Tattoo

Love is in the air ...lalala... 

Ponieważ mamy przedwalentynkowy weekend, zaprezentuję Wam dziś kosmetyk, który ostatnio skradł me serce:) Maybelline Color Tattoo 24hr to kremowy cień do powień o przedłużonej trwałości.


Mój "tatuaż" jest w kolorze 35 - On and On Bronze - pięknie mieniącym się złoto-brązowym odcieniu, którego intensywność można stopniować. Konsystencja musu, łatwo się rozprowadza na powiece. Można go delikatnie rozetrzeć lub wklepać, wystarcza na prawdę niewielka ilość na opuszku palca. Sam ten cień plus maskara i ekspresowy, aczkolwiek efektowny makijaż oka gotowy.



(Wybaczcie umęczoną dłoń ciężko szorującej gary kobieciny) Swatche: po lewej w cieniu, po prawej w blasku słońca.

A co jest najlepszą cechą tego produktu? Jego trwałość! Co prawda nie testowałam go na 24 godziny o których mówi producent, ale wytrzymuje w niezmienionym stanie od 8 do 22. 
Kosztował mnie 10 euro, nie jest to  mało jak za pojedynczy cień do powiek, ale w tym przypadku jakość idzie w parze z ceną. Ja nabrałam ochoty na jeszcze inne kolory:)

Miałyście do czynienia z Color tattoo? A może polecacie inne cienie w kremie?

Czytaj dalej »

Luty na Cyprze


Wymyśliłam kolejną serię na moim blogu - co miesiąc będzie pojawiał się post, na temat tego, co aktualnie można ciekawego zrobić/zobaczyć na wyspie Afrodyty. Mam nadzieję, że takie informacje okażą się przydatne dla osób wybierających się na wakacje w różnych porach roku , a może i przekonają Was do wybrania się na Cypr.

 
Niektóre dni w lutym mogą być wyjątkowo ciepłe wskazując na to, że wiosna się zbliża. Ale nadal mamy zimę. Luty jest jednym z najzimniejszych miesięcy na Cyprze. Czasem popada deszcz, choć na ogół mniej niż w grudniu i styczniu. Maksymalna średnia temperatura w ciągu dnia jest prawie taka sama, jak w styczniu 16 ° C / 18 ° C. Wieczory i noce są chłodniejsze 8° C/ 12° C.


flickr.com
 
Łagodne warunki pogodowe w ostatnim miesiącu zimowym sprzyjają zwiedzaniu okolic. Luty to czas, kiedy drzewa migdałowe zaczynają kwitnąć, a pola i łąki stają się zielone. Pod koniec zimy/wczesną wiosną kwitniące migdałowce to  jeden z najbardziej spektakularnych widoków.  Aby zobaczyć przepięknie różowo ukwiecone drzewa, należy udać się do jednej z dolin, na przykład w pobliże Yioulou, Pafos, lub odwiedzić jedną z górskich wiosek, takich jak te w obszarze Pitsylia na wschodnich zboczach góry Troodos.



 
Czytaj dalej »

Smile!

Na dobry początek środy mam dla Was uroczą propozycję, jak trafić na mojego bloga:


Miłego dnia!
Czytaj dalej »

Nowości do paznokci

Kupiłam ostatnio kilka nowych produktów do paznokci. Miałam okazję użyć ich raz bądź dwa, więc zdążyłam sobie wyrobić jakąś opinię.



  • Mini lakier do paznokci Oh My Gosh w kolorze Romanctic Rose - bardzo lubię lakiery z Gosha, mają świetną konsystencję i wygodne pędzelki (nie jestem fanką cienkich pędzelków). Kolor jest delikatny i niestety potrzebuje 3 warstw do ładnego przykrycia paznokcia. Podoba mi się za to malutka buteleczka, bo wiem, że lakier na pewno zużyję.

  • Top coat finishing touch z firmy Erre Due -  PORAŻKA na całej lini.... nie sądze, żeby produkty tej greckiej marki były dostępne w Polsce, ale gdybyście kiedyś gdzieś na nie trafiły to nie myślcie nawet o zakupie tego badziewia! Zamiast przyśpieszać schnięcie lakieru kolorowego, wydłuża ten czas do granic absurdu: po 3 godzinach od nałożenia tego top coata poszłam spać, a rano miałam "manicure pościelowy".... 
 
  • Instant Cuticle Remover od Sally Hansen - po pierwszym zastosowaniu tego preparatu krzyczałam EUREKA!:) serio, to na prawdę usuwa moje skórki.Wreszcie nie muszę kombinować z wycinaniem. I już widzę, że jest to niezwykle wydajny produkt.

A teraz prośba - polećcie mi top coat, który na prawdę przyśpiesza wysychanie lakieru:) Może coś z Sally Hansen lub OPI? Bo Essie u mnie niedostępne... Z góry dziękuję!
Czytaj dalej »

Ballerinki

Co mi poprawia humor?
a) czekolada
b) zakupy
c) komedia
d) więcej czekolady....


Niemniej jednak nadszedł ten moment w moim życiu, że czekoladzie trzeba powiedzieć STOP. Natomiast sezon na zakupy wiosennej garderoby uważam za otwarty!

Przedstawiam ostatnią zdobycz z wyprzedaży w domu handlowym Debenhams.
Balerinki pochodzą z firmy OASIS i były przecenione z (OSZAŁAMIAJĄCEJ CENY) 50 euro na 17. Nie są nawet skórzane. No ale ujęło mnie to złote zdobienie, niby klasyka, ale ze smaczkiem.



Bardzo lubię ubrania OASIS, ale ich ceny w regularnej sprzedaży są zastraszające... Topy za 40e, sukienki za 80e, masakra! Dlatego zawsze poluję na wyprzedażach i to tych 70% off ;)

Jeżeli nie znacie tego sklepu, to zajrzyjcie sobie na ich stronkę, wysyłaja do PL i nadal trwa SALE.


Poczyniłyście już jakieś wiosenne zakupy?


Miłego poniedziałku!
Czytaj dalej »
Copyright © 2014 Lemessoss , Blogger