Chcielibyscie wysłać
widokówkę z Cypru do rodziny lub znajomych? Uwaga, może to stanowić problem....
Limassol, to nie jest
typowy kurort, a wielkie miasto, ale mimo wszystko wielu turystów obiera je za
cel wakacyjnego wypoczynku. Dodatkowo ja mieszkam w okolicy wielkich hoteli, w
pobliżu których znajduje się sporo sklepów z tzw. pamiątkami. Udałam się więc
do najbliższego sklepiku, wypełnionego magnesami, ceramiką, ręcznikami, torbami
i kosmetykami z Cypru, w celu zakupienia kartki pocztowej. Wsród całego tego
badziewia nie znalazłam ani pół kartki pocztowej. No nic, spróbowałam w
kolejny, który jeszcze kilka sezonów temu na bank miał wielki stojak z
widokówkami... krążę pomiędzy wszelkim dobrem z wizerunkiem wyspy Afrodyty made
in China i nic, znów nie ma kartek. Na serio potrzebuję pocztówkę, więc pytam o
nią panią sprzedawczynię, na co ona prowadzi mnie na koniec sklepu, nurkuje pod
stolikiem i z wielkiego kartonu wyciąga plik kartek. Pytam, dlaczego widokówki (nomen
omen) nie są na widoku, na co ona stwierdza, że jestem pierwszą osobą w tym
sezonie, która chciała je zakupić. Do wyboru miałam
z pięć rodzajów pochodzących wprost z późnych lat 90-tych, dodatkowo dosyć wypłowiała
kolorystyka, no ale lepsze to niż nic! Skały Afrodyty widać, uznajmy więc, że
to pocztówka vintage:)
Oczywiscie w
sklepiku nie prowadzą sprzedaży znaczków. Te można kupić na poczcie, za cenę 45
eurocentów.
Pamiętacie jeszcze akcje wysyłania kartek do Rafała? Jeżeli nie, to odsyłam TUTAJ

















