Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Cypr. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Cypr. Pokaż wszystkie posty

Praktyczne informacje - transfer na lotnisko


Cypr to wyspa,najwygodniej przemieszczać się po niej samochodem. Transport publiczny, miejski czy też międzymiastowy, jest słabo rozwinięty, chociaż w przeciągu ostatnich kilku lat na pewno widać poprawę w tej kwestii.

Istnieją całkiem dobre połączenia autobusowe dwóch cypryjskich lotnisk  największymi miastami. Osoby, które nie  chcą wypożyczać auta podczas wakacji na Cyprze, znajdą w tym poście garść rzetelnych i aktualnych informacji, które pomogą im zaplanować transfery z i na lotniska:

●     Po pierwsze, strona internetowa (w 3 językach - angielskim, greckim i rosyjskim), która zawiera wszelkie informacje dotyczące poruszania się po wyspie autobusem: http://www.cyprusbybus.com

●     Przewoźnik Limassol Airport Express oferuje transfery z Limassol na lotniska w Larnace i Pafos. Koszt biletu dla dorosłych to 9 euro, a dla dzieci poniżej 12 roku życia 4 euro. Bilety można nabyć w kasie na lotniskach lub u kierowcy. Czas przejazdu z Limassol na oba lotniska to około 45 minut. Główny przystanek znajduje się w centrum przy kościele Agios Georgios Havouzas, a na trasie do Larnaki drugi przystanek mieści się przy hotelu Grand Resort w turystycznej części miasta. Autobus zatrzymuje się pod samymi drzwiami lotniska. Autokary są w miarę nowoczesne, zawsze klimatyzowane i z darmowym dostępem do WiFi. Poniżej wklejam rozkład jazdy (oczywiście trzeba zawsze brać pod uwagę, że to jest Cypr i tutaj nic nigdy nie jest zgodnie z rozkładem co do minuty!).

Limassol - Lotnisko w Larnace





Limassol  - Lotnisko w Pafos

●     Drugi przewoźnik Kapanos Airport Shuttle ma w ofercie transfery ze stolicy oraz pomiędzy lotniskami. Cena biletu z Nikozji na lotnisko w Larnace wynosi 8 euro, a czas podróży to około 40 minut.  Natomiast z Nikozji na lotnisko w Pafos oraz z lotniska w Larnace na lotnisko w Pafos bilet kosztuje 15 euro dla dorosłych i  5 euro dla dzieci od 2 do 12 lat, a podróż zajmuje z grubsza 90 minut.


Nikozja – Lotnisko w Larnace


Transfer z i na lotnisko autobusem to na pewno ekonomiczna opcja. Taksówka nie będzie wiele krótsza a na pewno kosztowniejsza – przykładowo za kurs z Limassol na lotnisko w Larnace standardowa cena w dzień to 55 euro a w nocy nawet 70 euro.
Uber na Cyprze nie funkcjonuje.




Czytaj dalej »

Dziwne zwyczaje kulinarne na Cyprze

Dla wielu osób pierwsze skojarzenie z kuchnią cypryjską to na pewno dieta śródziemnomorska, lub konotacje z typowymi dla Grecji musaką i tzatzikami. Natomiast Cypr to tak naprawdę tygielek, w którym mieszają się kuchnie arabska, turecka, grecka, a nawet angielska oraz lokalne specjały. Nic więc dziwnego, że na co dzień w menu Cypryjczyków występuje feta, humus, czy też kebab.

Musicie również wiedzieć, że Cypryjczycy kochają jeść. Praktycznie cała ich egzystencja kręci się wokół jedzenia. Mogą prowadzić niekończące się rozmowy na temat tego co, kto, kiedy jadł. Typowy dzień w pracy rozpoczyna się konwersacją na temat  co jedliśmy wczoraj na kolację, w porze obiadowej współpracownicy naradzają się gdzie zamówić lunch, następnie podczas przerwy wymieniają spostrzeżenia na temat konsumowanych potraw i opowiadają jak podobne danie przygotowałaby żona/ matka/ babcia/ ciotka/ wujek z Ameryki… Każdy obcokrajowiec jest szczegółowo wypytywany na temat kuchni swojego kraju, podobieństw i różnic oraz ulubionych potraw cypryjskich.

W weekendy rodziny zbierają się, aby porządnie się najeść w domu krewnego albo w restauracji lub tawernie, gdzie grupy 15 lub więcej osób to zjawisko całkowicie normalne. Stoły zazwyczaj uginają się pod niesamowitą ilością wielu różnych potraw. Cypryjski styl serwowania kilku lub kilkunastu dań o różnym smaku, konsystencji i formie, ale w mniejszych porcjach, nazywany jest meze i za cel stawia sobie, aby każda osoba mogła spróbować różnorakich potraw podczas jednego posiedzenia. Niektóre z bardziej niezwykłych potrawy meze to: ośmiornice w czerwonym winie (uwielbiam!), ślimaki w sosie pomidorowym z kaparami, mózgi marynowane, kiszone jaja przepiórcze, języki i moungra, czyli marynowany kalafior.

Jeden z dziwniejszych zwyczajów, z jakim spotkałam się na wyspie Afrodyty, to dodawanie jogurtu (oczywiście greckiego ;)) do każdego dania. Nie ważne czy jemy ziemniaki z mięsem, makaron z sosem pomidorowym, ryż z soczewicą i tuńczykiem czy inne typowo cypryjskie przysmaki – jogurt musi być! I jeszcze obfite  polewanie w-s-z-y-s-t-k-i-e-g-o sokiem z cytryny. Nie tylko sałatki czy też ryby, ale mięso, ziemniaki, makaron, ryż, soczewica, fasolka….. Po prostu bez jogurtu i soku z cytryny posiłek nie ma prawa bytu.

Co jeszcze charakteryzuje cypryjskie zwyczaje żywieniowe? Bardzo częste zamawianie jedzenia na wynos i stołowanie się w knajpach. Wiele osób ode mnie z firmy codziennie zamawia swój lunch. Bynajmniej nie wynika to z ekstremalnie niskich cen dań w lokalach gastronomicznych, ale bardziej z lenistwa…  Czytałam ostatnio statystyki, mówiące że co czwarty Cypryjczyk codziennie jada jedzenie na wynos.  Jedzenie w knajpach nie jest drogie, a obiad w cenie 5-10 euro to nie mega wydatek, ale ciekawostką jest, że kiedy kilka lat temu na wyspę zawitał kryzys finansowy, upadł jeden z największych cypryjskich banków i widmo wielkiego krachu zawisło nad Cypryjczykami, to wiele osób zaczęło myśleć o oszczędnościach,  przygotowywać posiłki w domu, a firmowe lodówki wypchane były lunchboxami. Obecnie wszystko się unormowało. Na Cyprze można zamówić jedzenie z dostawą nawet w McDonaldzie!


Na koniec kilka charakterystycznych specjałów, które warto spróbować będąc na Cyprze:

Trahana – Niezwykle pożywna zupa cypryjska, którą przygotowuje się na bazie pasty powstałej z owczego mleka gotowanego wraz z pszenicą. Wynaleziona została ponoć jeszcze w antycznych czasach przez pasterzy cypryjskich, którzy szukali sposobu na wykorzystanie nadmiaru mleka owiec, które wypasali. Aby ugotować zupę, pastę trahana zalewa się wodą, dodaje bulion, sok z cytryny (a jakże:)), a tuż przed podaniem małe kawałki sera halloumi.

Karob – Roślina w Polsce znana pod nazwą chleb świętojański, występuje powszechnie w rejonie śródziemnomorskim. Jej owoce w smaku przypominają osłodzone kakao, dlatego też używane są jako jego substytut, głównie ze względu na bardzo niską zawartość tłuszczu, hipoalergiczność oraz brak kofeiny. Wypiekom i polewom owoce przerobione na mąkę nadają ciemną barwę, często stanowią zdrową alternatywę dla cukru. Na Cyprze przetwory karbowe są bardzo popularne, zwłaszcza syrop, który można dodawać do ciast i deserów lub pić zmieszany z wodą albo zimnym mlekiem.


Shoushouko – pod tą cudną nazwą kryją się cypryjskie smakołyki o niezwykle unikalnym wyglądzie. Tradycyjnie wytwarza się je z soku winogronowego w okresie winobrania. W osłodzoną miodem i zagęszczoną miksturę  zatapia się orzechy lub migdały, a następnie wiesza się je na sznurkach, aby wyschły w promieniach słońca, dzięki czemu przyjmują podłużne kształty. 




Dzisiejszy post powstał w ramach projektu Klubu Polki na Obczyźnie. Jeżeli ciekawią Was dziwne zwyczaje kulinarne w innych krajach, to serdecznie zapraszam do wpisów moich koleżanek:
Czytaj dalej »

Porwany samolot, czyli o tym jak Cypr miał swoje 5 minut sławy







We wszystkich serwisach informacyjnych na świecie wczorajszą wiadomością numer jeden było uprowadzenie samolotu egipskich lini lotniczych. O poranku samolot z 55 podróżnymi, 7 osobami z załogi i jednym porywaczem, straszącym ładunkiem wybuchowym , wylądował w Larnace, gdzie mieści się największe lotnisko na Cyprze. W mediach zaczęły pojawiać się pierwsze informacje dotyczące porwania. Z wypiekami na twarzy śledziłam wydarzenia rozgrywające się tak blisko mnie. Odświeżałam co chwilę witryny Cyprus Mail, BBC, TVN24 , tylko po to, by na każdej z nich znaleść coraz więcej rozbieżnych komunikatów. Spekulacjom na temat tożsamości porywacza jak i jego motywów nie było końca.  Po ponad 7 godzinach negocjacji, udało się uwolnić wszystkich zakładników, a porywacza aresztowano. Pomimo wielkiej paniki, cała historia skończyła się dobrze. Mimo to wczorajsze wydarzenia pozostawiły pewnien niesmak:

1.       Od dawna staram się uświadamiać moich bliskich, że mediom nie można ufać, że wszyscy szukają sensacji, że bardzo często fakty mijają się z wiadomościami pojawiającymi się w radiu, telewizji, na portalach internetowych. Dziennikarze chcąc jak najszybciej dostarczyć najnowsze informacje, często w ogóle ich nie sprawdzają. Tak było i wczoraj, kiedy pojawiły się pierwsze doniesienia na temat tożsamości porywacza. Media obwieszczały, że jest nim 27 letni profesor weterynarii z Uniwersytetu w Aleksandrii. Jego nazwisko pojawiało się we wszystkich serwisach informacyjnych na świecie i dopiero po około 2 godzinach okazało się, że owszem egipski profesor znajdował się na pokładzie porwanego samolotu, ale był on pasażerem. Do dziś nikt go oficjalnie nie przeprosił. Pomyślcie co w przeciągu tych kilku godzin czuła jego rodzina, znajomi?! W internecie na zawsze pozostanie ślad po tej niefortunnej pomyłce i jego imię i nazwisko będzie kojarzone z porwaniem samolotu.

2.       Motyw porwania w jeden dzień zdążył stać się legendą. Wiadomo, na początku wszyscy krzyczeli, „Terroryści! ISIS”. Po rozsianiu paniki i przykuciu uwagi ludzi na całym świecie, zaczęto ujawniać więcej szczegółów. Mężczyzna miał byc byłym mężem Cypryjki. Ukazało się zdjęcie, na którym widać było jego rękę i list. List miał zostać dostarczony byłej żonie. Władze cypryjskie rozpoczęły poszukiwania kobiety. Odnaleziono niejaką Marinę zamieszkującą miejscowość Oroklini. Raz miała być Cypryjką, raz Egipcjanką mieszkającą od wielu lat na wyspie. Miała 4 dzieci z porywaczem, a według niektórych 5. Sprowadzono ją na lotnisko, dostarczono napisany po arabsku list, z którego czasem wynikało, że porywacz chce azylu w kraju UE, w innej wersji żądał uwolnienia egipskich więźniarek, a według jeszcze innej poporstu chciał porozmawiać ze swoją eks. Motywem przewodnim stała się historia miłosna. I teraz jeden z punktów kulminacyjnych dnia wczorajszego – konferencja prasowa prezydenta Cypru, Pana Nikosa Anastasiadisa, który na pytania reporterów dotyczące motywu uprowadzenia odpowiedział ze śmiechem: „There is always woman involved” , czyli w wolnym tłumaczeniu , że TAKIM WYDARZENIOM ZAWSZE WINNA JEST KOBIETA....  w social media zawrzało, komentujący podzielili się  zwolenników żartu prezydenta oraz na zgorszonych jego zachowaniem i oskarżających o typowy dla Cypryjczyków seksizm.


Jestem ciekawa jaki jest wasze zdanie na powyższe podpunkty. Nie sadzicie, że w obecnych czasach media żerują na panice związanej z terroryzmem? Macie jeden ulubiony serwis informacyjny, któremu ufacie? Czy żart prezydenta był żałosny i niestosowny?


 Prawdopodobnie jutro świat zapomni o historii porwanego samolotu, a wyspa Afrodydty zniknie z czołówek na następne kilka lat. Natomiast memy jeszcze trochę z nami pozostaną:




Czytaj dalej »

Jak poszczą Cypryjczycy?


W tym roku prawosławna Pascha wypada dokładnie 1 maja, czyli mamy ponad miesięczną różnicę z katolicką Wielkanocą. Na Cyprze od tygodnia trwa Wielki Post, rozpoczął go tzw. Czysty Poniedziałek (Green Monday), o którym pisałam już wcześniej. Dziś chciałabym zwrócić uwagę na szczególne obchodzenie przez Cypryjczyków okresu Wielkiego Postu.

Większość mieszkańców wyspy rzeczywiście pości w trakcie 40 dni poprzedzających Wielką Niedzielę. Według ścisłych reguł należy unikać jedzenia mięsa, ryb, jajek, mleka, wszelkiego nabiału, wina oraz oliwy z oliwek. Można natomiast spożywać owoce morza, takie jak krewetki i ośmiornice, które w tym okresie często można kupić na promocjach. Poza tym obowiązuje dieta wegańska.  Zaskakujące jest to, że naprawdę większość Cypryjczyków stara się przestrzegać postu. Wiele osób rezygnuje również z jedzenia słodyczy i picia jakiegokolwiek alkoholu.

Wychodząc naprzeciw ogólnokrajowym zmianom żywieniowym, restauracje na Cyprze, w tym światowe sieciówki, dostosowują swoje menu.
Na przykład, jeżeli pościmy, a mamy ochotę na McDonalda, to nie ma żadnego problemu, bo oto specjalna oferta dla nas:







A może śni nam się po nocy pizza, ale czy możliwa jest pizza bez ciągnącego się sera? W Dominos dostaniemy specjalną Fasting pizza, która zamiast tradycyjnej mozzarelli zawiera „ser” wegetariański:








Jestem ciekawa czy fenomen wielkopostnych ofert w fastfoodach dotyczy tylko naszej cudnej wyspy.  Czy tylko Cypryjczycy potrafią powstrzymywać się picia kawy z mlekiem, ale już wytrzymanie kilku tygodni bez hamburgera lub pizzy stanowi wyzwanie nie do pokonania... 











Czytaj dalej »

Dzień Kota



Ponieważ świętujemy dziś Światowy Dzień Kota, to koniecznie muszę poruszyć temat kotów na wyspie Afrodyty. Kot, to zaraz obok osiołka , symboliczne zwierzę Cypru.

Pier­wsza rzecz, która od razu zaskakuje po przy­locie na Cypr, to ilość bez­pańs­kich kotów. Są one dosłownie wszędzie! Nikt nie kon­troluje ich pop­u­lacji, ale zde­cy­dowanie przewyższa ona liczbę oby­wa­teli Cypru. Więk­szość mieszkańców dokarmia czworonogi, dlat­ego wiodą one raczej szczęśliwe życie, wypełnone długimi godzinami wylegiwania się w słońcu.




Cypryjski przedstawiciel kotowatych wyróżnia się na tle swoich braci z innych krajów. Jest większy niż typowy polski dachowiec, lepiej przystosowany do życia w ciepłym klimacie, oraz jak na moje ucho, zamiast miałczenia wydaje z siebie dźwięki przypominające płacz noworodka. Zwłaszcza w porze godów. A jak przystało na mieszkańca wyspy miłości, pora godowa trwa przez większą część roku. Nic dziwnego, że kociaków ciągle przybywa.

Jak głosi legenda, koty zostały sprowadzone na Cypr z Egiptu bądź Palestyny przez Świętą Helenę w IV w. Miały  być antidotum na plagi jadowitych węży i szczurów. Nikt wtedy nie przewidział, że koty zawładną wyspą na amen.

Powstał nawet poemat upamiętniający waleczne hordy kotów cypryjskich ( napisany przez laureata Nobla Giorgosa Seferisa)
Jeden z wersów brzmi następująco:

Every day at dawn a bell would strike
and an army of cats would move into battle.
They'd fight the day long,
until the bell sounded for the evening feed.
Każdego dnia o świcie dzwon uderzy
i armia kotów ruszy do walki.
Będą walczyć przez dzień cały,
Dopóki dzwon nie obwieści wieczornej pory karmienia.

Przetłumaczoną z greckiego na angielski całość utworu można znaleść TUTAJ












Pozostaje mi życzyć wszystkim bardziej lub mniej walecznym kotom oraz ich poddanym udanego święta!



Czytaj dalej »

Zaplanuj tegoroczne wakacje na Cyprze!

Początek roku i środek mroźnej zimy to idealny moment na zaplanowanie wakacji!
Mam dziś dla Was zaktualizowane info o tanich opcjach lotów na Cypr.


1.       Zaczynamy od naszego polskiego przewoźnika, który w ramach zimowej wyprzedaży oferuje bardzo atrakcyjne ceny na loty pomiędzy Warszawą a Larnaką.
Więcej szczegółów promocji znajdziecie na stronie LOTu.








2.     Węgierski Wizzair lata z Cypru do dwóch polskich miast – Warszawy i Katowic. Oczywiście jak to w tanich liniach lotniczych bywa, można upolować bilety w bardzo niskich cenach, ale trzeba to robić albo z dużym wyprzedzeniem albo czekać na ostatnią chwilę. Polecam zapoznać się z rozkładem lotów na stronie Wizzair.







3.  Uwielbiany przez wszystkich Ryanair to kolejny tani przewoźnik, który lata pomiędzy Polską a Cyprem, niemniej jednak oferta jest sezonowa. Połączenie Kraków -  Pafos startuje pod koniec marca, a bilety w cenie około 100 zł za podróż w jedną stronę są nadal dostępne.








4.   Na sam koniec wariant dla tych, którzy mieszkają w Zjednoczonym Królestwie. Najszerszą ofertę lotów, z kilku różnych miast UK do Pafos jak i Larnaki maja pomarańczowe linie Easyjet. Po więcej szczegółów udajcie się na ich stronę.























Dajcie znać, czy wybieracie się w tym roku na wyspę Afrodyty!






Czytaj dalej »

Boże Narodzenie na Cyprze

Zazwyczaj grudniowe święta spędzam w Polsce, dlatego jeszcze nigdy nie opisywałam na blogu jak celebrowane jest Boże Narodzenie na wyspie Afrodyty. Za kilka dni również lecę do domu, ale tym razem w ferworze przygotowań postanowiłam znaleść kilka chwil na opisanie świątecznej gorączki na Cyprze.

Na Cyprze widoczny jest mix zwyczajów, trochę greckich, trochę typowo angielskich, ze spora dawką światowego konsumpcjonizmu. Wszystko zaczyna się od dekoracji – już w połowie listopada sklepy zaczęły dekorować wystawy, pojawiły się bożonarodzeniowe smakołyki. Ulice miast przyozdobione zostały lampkami, na głównych rondach postawiono plastikowe bałwany (no bo prawdziwe można będzie ewentualnie ulepić jak w górach Trodos w styczniu nastaną 2 dni ze śniegiem;)).  Niedawno przykry incydent zaburzył przedświąteczną sielankę:  znak rozpoznawczy centrum Limassol, wielki, czerwony (przez niektórych uważany za przerażającego), kręcący się Mikołaj spłonął. Nie wiadomo czy to nieszczęśliwy wypadek i zwarcie instalacji, czy zamierzone działanie podpalacza , albo Grincha huehue świąt bez Mikołaja nie będzie. Oczywiście w tutejszym klimacie najciekawiej prezentują się udekorowane świątecznie palmy... co prawda choinki również się pojawiają, ale tylko w wersji plastikowej. Najokazalsza choinka stoi na placu przed urządem miejskim. Tuż obok niej wisi ekran pokazujący temperaturę powietrza, w dzień zazwyczaj powyżej 20 stopni celcjusza. Przy takich warunkach klimatycznych naturalną ozdobą są zupełnie inne drzewka, które stanowia kwintesencję Cypru w grudniu – dojrzewające cyutrusy. Ciężko przejść kilka metrów, nawet w centrum miasta, i nie potknąć się o spadające na ulice pomarańcze i cytryny.




Nadchodzące święta to równiez okres przerównych imprez firmowych. Coroczne Christmas Party to okazja do pokazania się z jak najlepszej strony. Sklepy przyciagają ofertami 20% sales na eleganckie sukienki i dodatki. Fryzjera i paznokcie należy bukować z miesięcznym wyprzedzeniem. Firmowe imprezy mogą odbywać się w równych terminach – od poczatku grudnia, do nawet końca stycznia (hotele).

Na początku mojego życia na Cyprze pracowałam kilka miesięcy w amerykańskiej sieciówce odzieżowej. Nigdy nie zapomnę szaleństwa, które miało miejsce podczas grudniowych weekendów. Cypryjczycy przychodzący na zakupy z wydrukowanymi listami zawierającymi kilka stron A4 , wypełnionymi imionami osób, dla których należy kupić prezenty. Nie są to zazwyczaj drogie podarunki, ale z tak dużą liczbą osób obdarowywanych, rachunek końcowy często stanowi kilkaset euro. Na szczęście w wielu miejscach pracy wypłacane są 13 pensje, które tradycyjnie przeznaczane są na typowo świąteczne zakupy.

24 grudnia to normalny dzień pracy, wolne są jedynie 25 i 26 grudnia. Najważniejszy jest oczywiście pierwszy dzień świąt, którego punkt kulminacyjny stanowi obfity obiad w rodzinnym gronie.W sumie, to Boże Narodzenie celebruje się tak samo, jak każde inne święto, Sylwestra  czy rodzinną uroczystość na Cyprze, czyli jednym wielkim obżarstwem. Zazwyczaj wybierana jest jedna z dwóch opcji: albo cypryjska souvla, albo anglosaski nadziewany indyk. Tradycyjnym słodkim przysmakiem są melomakarona, czyli miodowo-orzechowe, rozpływające się w ustach ciasteczka.  Świąteczne dni spędzane są bardzo rodzinnie, natomiast wieczory i noce w gronie przyjaciół i znajomych. Organizowane są tematyczne imprezy w klubach i dyskotekach. Populacja wyspy zwiększa się nagle dwukrotnie, ponieważ studenci oraz Cypryjczycy mieszkający za granicą przylatują do domu, więc jest to idealna okazja do spotkań w większym gronie.


Według mnie okres bożonarodzeniowy na Cyprze pozbawione jest tego magicznego klimatu, jaki panuje w Polsce. Brakuje ciekawych tradycji kultywowanych od pokoleń. Niemniej jednak wszyscy czekają na święta z utęsknieniem, bo przecież najważniejsze jest to, by spędzić miło czas z najbliższymi.


Przy okazji chciałabym złożyć życzenia wszystkim czytelnikom mojego bloga: Wspaniałych Świąt Bożego Narodzenia! Gdziekolwiek jesteście, spędźcie ten wyjątkowy czas jak najprzyjemniej!





Czytaj dalej »

Do czego nie mogę się przyzwyczaić na Cyprze

Wydawać by się mogło, że po sześciu latach mieszkania na Cyprze powinnam się totalnie zasymilować, przyzwyczaić do otaczającej mnie rzeczywistości oraz przywyknąć do najdziwniejszych nawet zachowań i obyczajów. Niestety, nawet po tych kilku latach, pewne rzeczy nadal mnie denerwuja i prawdopodobnie nigdy nie przestaną mnie irytować, co nie zmienia faktu, że Cypr to kraj, w którym generalnie żyje się łatwo i przyjemnie. Post powstał w ramach jesiennego projektu Klubu Polki Na Obczyźnie, zachęcam do czytania podobnych wpisów na blogach Polek z całego świata.
 
 
 
1.       ŚMIECI – kiedyś napisałam posta o brudnej stronie Cypru, od tamtego czasu niewiele się zmieniło. Odnoszę wrażenie, że zasmieconych miejsc wręcz przybywa. Unia Europejska wprowadziła dyrektywy nakazujące państwom członkowskim ogarnięcie problemu odpadków oraz recyclingu. W mojej okololicy postawiono nawet  dwa nowe kontenery – jeden na plastik, drugi na szkolo, ale co z tego, skoro większosć butelek i tak wala się dookoła tych kontenerów.  Stosy śmieci zalegają na skwerkach, chodnikach, w parkach i nie ma nikogo, kto kiwnął by palcem i postarał się ten bajzel uprzątnąć. Trudno stwierdzić, kto jest za porządkowanie odpowiedzialny – miasto, dzielnica, prywatny własciciel budynku mieszkalnego??? Cypr jest na prawdę bardzo brudny i zaniedbany. Szkoda, że władze mają to głęboko w czterech literach, ponieważ bardzo negatywnie odbija się to na wizerunku wakacyjnego raju.
 
2.       RUCH DROGOWY – po przyjeździe na Cypr najbardziej derwowały mnie byle jak i byle gdzie zaparkowane samochody. Kiedy sama zostałam kierowcą, to praktycznie wszystko związane z szeroko pojetym ruchem drogowym doprowadza mnie do skrajnej frustracji. Nagminne ignorowanie kierunkowskazów, brak fotelików dla dzieci, zupełna nieznajomość przepisów poruszania się na rondach, parkowanie na miejscach dla niepełnosprawny, blokowanie całego ruchu, ponieważ środek ulicy jest idealnym miejscem na ucięcie sobie pogawędki z kumplem...... Aaaaa!
 
3.       ZWIERZĘTA – ten temat również przewijał się na blogu wcześniej, jak widać stosunek do zwierząt, a zwłaszcza do psów nadal wzbudza moje skrajne emecje. Z jednej strony, na Cyprze jest dosyć spora grupa osób, które troszczą się o dobro zwierzaków, a z drugiej strony jest cała masa imbecyli, którzy traktują zwierzęta bardzo przedmiotowo. Większość Cypryjszyków posiada psy lub koty, ale często traktowane są one nie jako członkowie rodziny, tylko jako: a)zabawki dla dzieci, b) rasowce, jako sposób na pokazanie swojego statusu materialnego i popisanie się, c) narzędzie utylitarne, np. psy myśliwskie, które zazwyczaj przetrzymywane są w okropnych warunkach, a uwieńczeniem sezonu polowań jest ich pozbycie się...  Nie ma żadnego prawa, kontrolującego hodowle. Do tego dochodzi zupełny brak kontroli nad sprowadzanymi psami – w internecie jest pełno ogłoszeń o szczeniakach husky, akita, samoyed i innych, które na Cyprz przywożone są z Bułgari lub Rumuni. Cypryjczycy, którzy posiadają psy często nie mają bladego pojęcia jak z nimi postępować i dlatego albo przywiązują je na podwórku albo wystawiają na tarasach i nigdy nie wyprowadzają na spacery, po czym dziwią się, że ich maskotki dziczeją, chorują, więc albo oddają je do schroniska, albo wyrzucają na ulice... Za każdym razem jak poruszam ten temat, to aż się we mnie gotuje! Od kilku miesięcy jestem blisko związana z jednym ze schronisk w Limassol, i wiem, że są na wyspie ludzie, którzy potrafią poświęcić całe swoje życie opiece nad porzuconymi psiakami, ale też nie chodzi o takie skrajności. Moim zdaniem powinno się postawić na edukację i nauczenie odpowiedzialności i empatii, które ewentualnie zaprocentują zmianą w podejściu do zwierząt.
 
 
 
Nie ma to jak ponarzekać sobie na kraj emigracji w Narodowy Dzień Niepodległości Polski :) aby jednak wprowadzić trochę dobrego nastroju, mam dla Was anegdotkę:
Moja koleżanka z pracy koniecznie chciała sprawić mi jakiś podarunek z okazji polskiego święta. Spędziła cały poranek w poszukiwaniu polskiego sklepu w Limassol, ale znalazła jedynie rosyjski supermarket. Weszła do środka i błagalnym tonem spytała sprzedawczynię o jakikolwiek produkt pochodzący z Polski... W ten oto sposób stałam się szczęśliwą posiadaczką ŚMIETANY 18%  :D
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
------------------------------------------------------------------------------------------

Jesienny projekt dedykujemy akcji "AUTOSTOPEM DLA HOSPICJUM"

Przemek Skokowski wyruszył autostopem z Gdańska na Antarktydę, by zebrać 100 tys. zł. na Fundusz Dzieci Osieroconych oraz na rzecz dzieci z Domowego Hospicjum dla dzieci im. ks. E. Dutkiewicza SAC w Gdańsku. Na chwilę obecną brakuje 35 tys. Jeśli podoba Ci się nasz projekt, bardzo prosimy o wsparcie akcji dowolną kwotą.

Więcej info: https://www.siepomaga.pl/r/autostopemdlahospicjum

 


 

 
Czytaj dalej »

Cypr w tumanach pyłu

Od kilku dni Cypr przykrywa gruba warstwa pyłu. Najpierw burza piaskowa przywędrowała do nas z Syrii , przynosząc tumany piachu i kurzu, totalnie zanieczyszczając powietrze na wyspie. Kumulacja nastąpiła we wtorek, kiedy widoczność wynosiła zaledwie kilka metrów. Największe stężenie pyłów odnotowano w Zygi, niedaleko Limassol, wynoszące 2,910 gramów na litr powietrza. Wydano oficjalne komunikaty o unikaniu przebywania na zewnątrz. Miasto wyglądało jak po wybuchu wulkanu. Albo jakby Matka Natura postanowiła pobawić się  Instagramowym filtrem... Pomimo, iż moje mieszkanie było szczelnie zamknięte, to po kilku godzinach wszelkie powierzchnie pokryła warstwa pyłu.
Tak prezentował się widok z okna w moim biurze... a zazwyczaj pięknie widać morze!
 

 
To nie koniec zakurzonej pogody. W weekend oczekiwana jest kolejna chmura, tym razem znad Afryki. Już czuć pustynną temperaturę. Szkoda, że prawdopodobie sobotę i niedzielę zamiast na plaży, trzeba będzie spędzić w klimatyzowanych pomieszczeniach. Współczuję turystom, którzy tak niefortunnie trafili z urlopową pogodą.
 
 
Cypryjczycy pozostają jednak w dobrych humorach. Ponieważ nadzwyczajne warunki pogodowe zbiegły się z rozpoczęciem roku szkolnego, zadecydowano, że dzieciaki pójdą do szkół później. Wiele osób zaopatrzyło się w maski, nawet jeżeli na codzień pokonują dystans 10 metrów z domu  na parking. A w social media królują memy pokazujące mieszkańców wyspy Afrodyty jako szejków, którzy na zakupy do periptero (lokalnego kiosku) wybierają  się na grzbietach wielbłądów;)
 
 
 
Czytaj dalej »

Raj dla bogaczy

Jakiś czas temu trafiłam na arytkuł mówiący o tym, gdzie najłatwiej spotkać miliardera. Według publikacji, Cypr zajmuje czołowe miejsce na świecie, w skali bogaczy przypadających na metr kwadratowy... a raczej na odsetek pupulacji.  Liczba ludności na wyspie to około 858 tys, z czego całe 5 osób to miliarderzy.  Nie jest to zawrotna liczba, ale zapewniam, że milionerów jest znacznie więcej. Trzeba przyznać, że wyspa Afrodyty to jedno z ulubionych miejsc osiedlania się bogatych ludzi,  wsród których przodują Rosjanie.
 
Luksusowe wille i  nowoczesne apartamentowce z widokiem na morze stanowią najzwyklejszy element krajobrazu, a samochodów takich jak Porsche, Hummer, Ferrari, najnowszych modeli Mercedesów czy BMW jest praktycznie tyle samo co Toyot i Peugeotów.  Cypr należał kiedyś do tzw. „rajów podatkowych”, co przyciągało biznesmenów  z całego świata. Dogodne położenie wyspy, na granicy trzech kontynentów, stanowi idealną bazę dla osób często podróżujących pomiędzy Europą, Azją i Afryką. Ciepły klimat, ładne widoki  również stanowią o atrakcyjności kraju. Nic dziwnego, że wiele słynnych i bogatych osób ma swoje letnie rezydencje na wyspie, a dla sporej liczby multimilionerów Cypr jest domem.
 
Dla ciekawych zamieszczam krótki wycinek z wywiadu  z właścicielem firmy, w której pracuje – osoby stanowiącej idealny przykład zamożnego przedsiębiorcy, doceniającego zalety mieszkania na Cyprze.
 
 
 

 


A Wy gdzie byście zamieszkali, jeżeli mielibyśie kilka milionów na koncie? Czy tak jak wielu milionerów przeprowadzilibyście się na egzotyczną wyspę? A może wolelibyście zamieszkać w jednej z tętniących życiem światowych stolic lub biznesowych centrum takich jak Nowy Jork lub Hongkong?
 
 
 
 
Czytaj dalej »

Co przywieźć z Cypru

Do napisania tego postu skłoniło mnie przeglądnięcie statystyk i wyszukiwania google, przez które można trafić na mój blog. Najwidoczniej osoby wybierające się na Cypr, często robią reaserch na temat rzeczy, które warto na wyspie zakupić. W kilku punktach wymienię tradycyjne suweniry oraz  cypryjskie dobra, którymi sama często obdarowuję rodzinę i znajomych. Z góry uprzedzam, że to będzie subiektywna lista, rzeczy które uważam za warte przywiezienia.  Nie polecam kupowania pamiątek, które postawione na półce, służą tylko łapaniu kurzu... Za najbardziej wartościowe „wspomniania z wakacji” uważam rzeczy użyteczne, lub takie, które można zjeść/wypić i przypomnieć sobie klimat odwiedzonego kraju.
 
1.      COMMANDARIA – Cypryjski skarb narodowy, czyli słodkie wino o najstarszej recepturze na świecie (dodatkowe informacje o innych cypryjskich winach znajdziecie TUTAJ)
2.      HALLOUMI –słynny na całym świecie półtwardy, słony ser o białym kolorze, wytwarzany z mleka owczego lub mieszanki owczego, krowiego i koziego, czesto z dodatkiem ziół, pyszny surowy, jak i grillowany, nie znam osoby, której by nie smakował
3.      MARMOLADA – ekologiczne dżemy i marmolady, wytwarzane w tradycyjny sposób, najlepiej z oryginalnych owoców takich jak pigwy, figi lub granat
4.      OLIWA Z OLIWEK – świetnej jakości oliwę extra virgin można znaleść w każdym markecie, ale lepiej nie kupować  tej ze sklepów z pamiątkami
5.      SŁODYCZE – od tradycyjnego glyko (czyli owoców w syropie), przez dziwnie wyglądające Soutzioukos (rurki nadziewane migdałami) po Pastelaki, czyli orzechowo-sezamowe batony i wiele wiele innych, każdy łakomczuch znajdzie coś dla siebie
6.      RĘKODZIEŁO – słynne koronki z Lefkary, czyli np. serwety lub obrusy, albo gliniane wazy lub wyplatane koszyki
7.      BIŻUTERIA – wyroby ze srebra i złota można kupić w jednym z licznych sklepów jubilerskich na wyspie w przystępnych cenach, zwłaszcza, że powinno się targować
8.      KOSMETYKI – na przykład naturalne, greckie kosmetyki firmy Apivita lub Korres (więcej przykładów TUTAJ)
9.      SPRZĘT DO KAWY –„mikser” do robienia frappe, albo żelazny dzbanuszek do zaparzania tradycyjnej kawy po cypryjsku (więcej o nich TUTAJ i TUTAJ)
10.  TRYKTRAK – Tavli, czyli gra planszowa dla 2 osób, szczególnie uwielbiana przez staruszków na Cyprze, może stanowić atrakcyjny podarunek dla osób, które mają dużo wolnego czasu.

 
 
 
Mam nadzieję, moja lista produktów, które warto przywieźć z Cypru Wam pomoże. Jeżeli macie jakieś pytania to śmiało zadawajcie je w komentarzach.
 
Miłego weekendu!
Czytaj dalej »

Park wodny Fasouri

Jak Wam minął weekend? Ja całą sobotę bawiłam się jak dzieciak, szalejąc na kilkudziesięcio metrowych zjeżdżalniach.
 

 
Park wodny Fasouri Watermania to jedna z największych atrakcji Limassol. Był już wielokrotnie nagradzany, a w zeszłym tygodniu przyznano mu 3 miejsce w rankingu Top Waterparks w Europie. Na Cyprze są jeszcze parki wodne w Paphos i Ayia Napie, ale to Fasouri jest najwięszy pod względem powierzchni, jak i ilości atrakcji. Małe i wielkie, odkryte i zakryte, proste i kręcone jedno i wieloosobowe zjeżdżalnie dla dzieci i dorosłych, a poza tym kilka basenów, wodny park linowy, ścianka do wspinaczki oraz wiele innych rozrywek, dzięki którym można wspaniale spędzić dzień na zewnątrz. Park wody usytuowany jest na obrzeżach Limassol, pośród zieleni, z dala od hałasów miasta. Obiekt został zaprojektowany tak, aby mozna było aktywnie korzystać z przejażdżek,  jak również zrelaksować się w spokoju i ciszy.  Według mnie nie tylko rodziny z dziećmi docenią atrakcyjność tego miejsca, ponieważ można spędzić fantastyczny czas z grupą znajomych, a także przyjemne chwile z ukochanym...
 
 

 

 
 
W sezonie 2015 park wodny jest otwarty:
Od 1 do 31 Maja oraz od 1 do 1 Września do 31 Października w godzinach  10:00–17:00
Od 1 Czerwca do 31 Sierpnia w godzinach  10:00–18:00
 
Ceny:
15 Euro bilet dla dziecka
30 Euro  bilet dla dorosłego
 
Na koniec moje złote rady:
·         W weekendy w parku wodnym są tłumy, zwłaszcza w niedzielę, dlatego jeżeli jesteście na wakacjach na Cyprze, to lepiej wybrać się od poniedziałku do piątku.
·         W obrębie Fasouri jest kilka knajpek i food court, ale jedzenie nie należy do najsmaczniejszych, a ceny są dosyć wygórowane, dlatego lepiej zabrać  własny prowiant.
·          Generalnie jest bardzo bezpiecznie, cały obiekt jest monitorowany, ale na wszelki wypadek warto zostawić cenne rzeczy w szafce – koszt to 7 euro, zwrot kaucji za kluczyjk 2,5 euro.
·         Z Limassol kursuje specjalny darmowy autobus (bus shuttle) , więcej informacji na temat rozkładu jazdy TUTAJ.
·         Więcej przydatnych informacji znajdziecie w broszurce waterparku TUTAJ.
 
Moja ulubiona zjeżdżalnia - 50 metrowe Kamikaze
 
 
To były moje trzecie odwiedziny w Fasouri w przeciągu kilku lat, ale na pewno nie ostatnie! Waterparki to jedna z moich ulubionych rozrywek, jestem ciekawa, czy również jesteście fanami wodnego szaleństwa? A może byliście w parku wodnym, który zrobił na Was ogrome wrażenie?  
Czytaj dalej »
Copyright © 2014 Lemessoss , Blogger