Gigantyczna kredka do ust od Max Factor

Nie jestem maniaczką produktów do ust – mam 3 szminki, dwa błyszczyki, masełko Nivea i jest mi z tym dobrze:) Ale wraz z rosnącą popularnoscią dużych kredek do ust, zapragnęłam wypróbować taki kosmetyk.



Jakis czas temu mijając w drodze do pracy  (jak zwykle) w biegu stoiska z kolorówką w Debenhams, w oczy rzuciły mi się nowosci Colour Elixir od Max Factor. Nie zastanawiając się długo chwyciłam grubachny ołówek w koralowym kolorze i zadowolona popędziłam do kasy.


 
W ten oto sposób  weszłam w posiadanie nowego, ulubionym kosmetyku do makijażu ust tego lata. Gigant Pen Stick od Max Factora ma piękny, radosny koralowy kolor. Cudownie się rozprowadza, konsystencja jest masełkowata, nie podkresla suchosci, usta wyglądają na wypielęgnowane. Kolor SUBTLE CORAL 20 jest dosyć intensywny, chociaż na słoczu naręcznym raczej wygląda na półprzeźroczysty. Kolor na ustach jest trochę przekłamany, zbyt różowy, w rzeczywistosci dużo więcej w nim pomarańczki (sorry za taką marną jakosć, to moje pierwsze próby zdjęć ust, cholernie trudno zrobić korzystne ujęcie telefonem:/).
Podoba mi się, że przy użyciu tej kredki można sobie fajnie obrysować kontur ust. Poza tym produkt całkiem przyzwoicie się trzyma i estetycznie schodzi, nie zbiera sie w kącikach. Daje piękny połysk, niczym błyszczyk! Dodatkowym atutem jest długa data ważnosci, bo aż 36 miesięcy. Jedyna wada, którą odnotowałam, to że kredka nie jest wysówana i trzeba ją strugać. Koszt to 9,90e.

Jak Wam się podoba Gigant Pen Stick?
Używacie innych podobnych kredek o ust?

 

12 komentarzy:

  1. Takie brzoskwiniowe usteczka idealne na lato:)

    OdpowiedzUsuń
  2. To ten grubasek tyko dyszke kosztuje? :D Jaki slodziutki.
    Ja kredki zadnej nie posiadam do ust, zreszta widzialas niedawno moj mini arsenal kosmetyczny :D
    Bardzo ladnie wyglada na Twoich ustach <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ty masz moja droga duzo wiekszy arsenal niz ja :P

      Usuń
  3. jakoś po Revlonowej wpadce nie patrze w stonę tego typu kredek ;)
    no i jeszcze strugana, co to to nie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To struganie tez mi sie srednio podoba, ale cala reszta jest super!
      Nie ma co sie zrazac po jednaj wpadce. Zawsze mozesz obczajic tester;)

      Usuń
  4. Szkoda, że do strugania... Buuuu.
    na chwilę obecną bardzo lubię kredkę z Revlonu, głównie za kolor ♥ oraz klasyczne Chubby Sticki, kupiłam jeszcze wersję Intense, lecz jakoś mnie nie przekonuje. Na szczęście dość szybko się zużywa ten ostatni więc z ulgą się z nim pożegnam za jakiś czas.

    Wybrałaś świetny kolor :) Lubię takie.

    OdpowiedzUsuń
  5. Głośno o tych kredkach ostatnio, co rusz napotykam u kogoś post gdzie głównym tematem są właśnie te kredki. I im więcej o nich czytam tym bardziej chciałabym zobaczyć, spróbować, obmacać... Szkoda tylko, że trzeba ją strugać ale skoro piszesz, że kredka jest dobra to może warto pomęczyć się z zaostrzeniem jej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To struganie wcale nie jest takie uciazliwe, ja srednio strugam raz na dwa tygodnie:)

      Usuń
  6. Mialam taka,ale nie z tej firmy :)

    OdpowiedzUsuń
  7. bardzo ładny efekt na ustach, kolor zdecydowanie w moim stylu:)

    obserwuje ;*

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2014 Lemessoss , Blogger