Coś nowego z The Body Shop + ciekawostka

Dwie nowości kupione w moim ulubionym The Body Shop:


Pierwszy kosmetyk kupiony na promocji to mgiełka do ciała o zapachu satsumy. Miałam kilka razy masło do ciała o tym zapachu i go uwielbiam! Mgiełka idalnie zastępuje w lecie perfumy. Na promocji zamiast 11e kosztowała 8e.


Drugi kosmetyk to nowa seria, przynajmniej nowa w cypryjskim sklepie TBS - Moisture White z japoską formułą, która ma za zadanie rozjaśniać, zwalczać hiperpigmentacje i głęboko nawilżać. Zastanawiałam się nad dwoma produktami: kremem na noc a serum, oba co ciekawe kosztowały bez promocji jedyne 5euro! Wybrałam serum, chociaż nadal mam zamiar stosować je jedynie na noc, ale ma lżejszą konsystencje idealną na lato. Moja twarz niestety pokryta jest wieloma ciemnymi przebarwieniami posłonecznymi, które wcale nie są nowym nabytkiem, pojawiły się już zanim zamieszkałam na Cyprze... To rozjaśniające serum ma dzialać delikatnie, ale mam nadzieję, że zauważę jakiekolwiek rozjaśnienie. Na pewno bardzo przyzwoicie nawilża.


A na koniec jeszcze ciekawostka: wszystkie kosmetyki z tej serii Moisture White nie należą do najtańszych, na australijskiej stronie The Body Shop (TUTAJ) znalazłam moje serum w cenie 50$. A ja zapłaciłam za nie 5euro. Nie rozumeiem zupełnie tej różnicy! Na brytyjskiej stronie TBS w ogóle nie ma tej linii.
Czy jest dostępna w Polsce? Macie może jakieś pomysły skąd wynika taka różnica cen?

13 komentarzy:

  1. Jestem bardzo ciekawa tego serum. Przebarwienia, to prawdziwe wyzwanie, ale spotkałam w ubiegłym roku swoją dawną szefową. Miała nieskazitelną cerę mimo, że dawniej spod podkładu wychodziły rozległe przebarwienia. To bardzo pocieszające, że jednak jest na to jakaś metoda :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rzeczywiscie to pocieszajace.Trzebab bylo ja zapytac jakim sposobem udalo jej sie tych przebarwien pozbyc:) Moze laserowo?
      Mam nadzieje, ze serum choc odrobine zadziala, jesli zauwaze roznice to kupie i inne produkty z tej seri zeby wzmocic efekt.

      Usuń
    2. Nawet nie wiesz, jak mnie język świerzbił, aby zapytać o tą sprawę. Ale wyskoczenie z takim pytaniem było jednak powyżej moich możliwości :-)


      Usuń
  2. Zapraszam na konkurs w którym można wygrać pędzelek Hakuro;)
    http://agathevanilla.blogspot.com/2013/06/konkurs-hakuro-h50s.html

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja mam miniature zelu pod prysznic body shopa satsuma i jestem zakochana w tym zapachu, musze kupic pelnowymiarowe opakowanie i ta mgielke :) Biotherm tez kiedys mial taka wode toaletowa o podobnym zapachu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Satsuma rzadzi, chociaz rozowy grejpfrut tez jest super:)

      Usuń
  4. moze to byla jakas promocja, typu zmieniaja opakowanie czy sklad i dlatego trafilo do was jako promocja :)
    udalo ci sie dokonac zakupu w swietnej cenie! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No wlasnie inne produkty z tej serii byly w wyzszych cenach, np zel do mycia twarzy za 25 euro a to serum tak z glupa tylko piataka, moze zapomnieli dobic zera na cenia;)

      Usuń
  5. Wstyd się przyznać, ale nie miałam jeszcze styczności z kosmetykami TBS ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. o kurcze, niezła różnica w cenie :O ciekawe dlaczego? jak się dowiesz, to napisz, bo mnie to zaintrygowało :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sprawdzilam jeszcze raz i roznica jest jeszcze wieksza, bo 50$ a 5euro to na prawde dziwna sprawa... Jak bede nastepnym razem w TBS to zapytam sprzedawczynie, ale z drugiej strony boje sie, ze jak jej o tym powiem to podniosa cene i wyjde na tym jak Zablocki na mydle ;)

      Usuń
  7. Dobre z tymi cenami :D ja mam mgiełkę o zapachu kwiatu wiśni, ślicznie pachnie ale niestety za długo się nie utrzymuje, mimo tego jak na lato to może być :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Agniecha kope lat! :)
      No te mgielki trwaloscia nie powalaja, ale tak do psikania-odswiezania sa ok.

      Usuń

Copyright © 2014 Lemessoss , Blogger