Nowe lakiery, szminka i maseczka :)

Mam ochotę pokazać Wam dziś kilka kosmetycznych drobiazgów, które ostatnio u mnie zagościły.



Na pierwszy ogień szminka i lakiery, które przyfrunęły do mnie w paczce z Polski. Moja kochana Mama przeczytała w jednym z wpisów na moim blogu, że spodobała mi się pomadka Celia i zakupiła mi drugą, trochę bardziej różową. Dziękuje! Poprosiłam ją jeszcze o jakieś lakiery z Rimmel, bo u nas niestety kosmetyki tej marki są niedostępne. Jak widać dostałam piękny turkus i pomarańcz, idealne na lato:)



To piękne, czerwone serducho to wygrana w walentynkowym konkursie u Zanki. Maseczka Dr. Van Der Hoog szła do mnie kilka tygodni, dzięki jak zwykle sprawnej  pracy poczy cypryjskiej...Już traciłam nadzieję, ale w końcu ją dostałam, dziękuje:)  Bardzo się cieszę z możliwości wypróbowania holenderskiego kosmetyku, zwłaszcza że kusi czekoladowym zapachem.


A na deser mój wczorajszy zakup - miniturki lakierów OPI z kolekcji Mariah Carey. Tyle się ostatnio na blogach o nich naczytałam i totalnie zakoczałam się w lakierach o piaskowym wykończeniu. Wczoraj wpadłam na chwilę do Debenhams i jak tyko zobaczyłam na półce OPI ten zestaw to wiedziałam, że muszę go mieć! Zanim zobaczyłam je na żywo najbardziej podobał mi się czerwony (The Impossible), ale teraz wszystkie wydają mi się piękne i sama nie wiem, który pierwszy użyć :)



Małe rzeczy, a cieszą niezwykle!

25 komentarzy:

  1. Czytam Twojego posta, słucham piosenki Shontelle Impossible i podziwiam czerwony lakier w kolorze Impossible! To chyba jakiś znak, że muszę go nabyć ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. te lakiery OPI to chciałabym mieć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja bardzo, bardzo chcialam i wreszcie mam :)

      Usuń
  3. Też bym się chętnie rzuciła na takie lakiery, ciekawe to wykończenie :) Chętnie zobaczę lakiery jak na żywo u Ciebie wyglądają :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Och ja choruje na te szminki z Celii, bardzo chcialabym miec taka. I lakiery OPI, najlepiej miniaturki. Nie lubie ich regularnych rozmiarow. Mam jeden, ktory dstalam piec lat temu, nie doszlam nawet do polowy i zasechl. Ciagle nie wyrzucilam bo mam do niego sentyment. Wydaje mi sie ze regularny rozmiar jest dla tych co maluja paznokcie codziennie. Ja do nich nie naleze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To sa moje pierwsze lakiery OPI jakie posiadam, ale zazwyczaj jak chodze na manicure to mam nimi malowane pazurki i bardzo je sobie chwale. Mysle, ze polubie sie z miniaturkami i kupie wiecej zestawow:)i zawsze mniejszy zal jesli kolor akurat lakier w mini wersji nam nieprzypasi.

      Usuń
    2. Wydaje mi się, że w OPI można kupić jakiś preparat do rozcieńczania zagęszczonych lakierów (i chyba nie jest to zmywacz do paznokci, tylko w innym opakowaniu).

      Usuń
  5. Lubię te lakiery z Rimmela, wysychają błyskawicznie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ekspresowe wysychanie to jedna z najwazniejszych cech jakie doceniam w lakierach:)

      Usuń
    2. Też je bardzo lubię Tę serię Rimmela, szybko schną i u mnie trzymają się bardzo długo.

      Usuń
  6. Maseczka ma świetne opakowanie, kuszące :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Jakbys dala rade podac ceny meskich kosmetykow (zel do golenia, woda toaletowa Boss'a, Zegny itd) to byloby super.

    ps czuje sie niedowartosciowany, bo mojego bloga z Saudi nie ma Twoich "ulubionych" :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas kosmetyki sa generalnie drozsze niz gdziekolwiek indziej...
      A blog juz w ulubionych, blad naprawiony :)

      Usuń
  8. Ciekawią mnie te lakiery z rimmel bo mają piękne kolory :P
    No i wiadomo, dobra firma

    OdpowiedzUsuń
  9. ostatnio widziałam w tikejmaksie takie sety OPI w granicy 40-60 zł takie miniaturki. Mam ochotę spróbować OPIaków, by sprawdzić ich jakość, ale z drugiej strony, szuflada ugina mi się pod ciężarem różnokolorowych buteleczek, a mi się zachciewa jakiś burżujskich nowości:)) muszę się ogarnąć:D

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2014 Lemessoss , Blogger