Essie - lacquered up!


Moja przygoda z lakierami Essie zaczęła sie całkiem niedawno, a dokładnie w dzień, w którym odkryłam lakier jako dodatek do prasy kobiecej. W ten oto sposób weszłam w posiadanie buteleczki wypełnionej soczystą czerwierwienią, a dokładnie pochodzącego z wiosennej kolekcji 2009 roku odcienia Lacquered up! (678).

 
Lakier jest CUDOWNY! To jest miłość od pierwszego pociągnięcia pędzelkiem :) Ma idealną konsystencje, nie zalewa skórek, pędzelek jest wąski i łatwo się nim manewruje. Co najlepsze - już jedna warstwa pięknie pokrywa paznokcie i niesamowicie błyszczy. Nałożyłam jeszcze jedną warstwę, by przekonać się czy kolor stanie się intensywniejszy, ale szczerze mówiąc jedna spokojnie wystarczy. Kolejna zaleta to szybkie wysychanie. Essiak trzymał się ładnie bez żadnego topa  przez 3 dni, ale poźniej mycie garów i sprzątanie bez rękawic dało się we znaki i zaczął odpryskiwać. Jestem mu to w stanie wybaczyć, poniważ nadal szukam nowego, super lakieru nawierzchniowego.


Zdjęcia bardzo dobrze oddają kolor lakieru - mocna, energetyczna, pomidorowa czerwień. Wydaje mi się, że jest uniwersalny i praktycznie będzie pasował każdej karnacji. Natomiast już nie mogę się doczekać, żeby pomalować nim paznokcie u stóp i zaprezentować je w letnich sandałkach :D
 
DECAMERON prosiła mnie o opinę na temat drugiego koloru, który zakupiłam z Elle, czyli jasnoróżowego Like to be Bad. Niestety jestem zawiedziona ... strasznie smuży i potrzebne są co najmniej trzy warstwy żeby jako tako się prezentował. Może jeszcze się do niego przekonam, ale prawdopodobnie to minusy wszystkich mlecznych, pastelowych kolorów, niezależnie od marki.


Jak Wam się podoba Lacquered up!?
Należycie do grona Essiemaniaków?



9 komentarzy:

  1. W Saudi można nawet kupić lakiery Inglot :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Milo:) Na Cyprze niestety nie...
      Punkt dla KSA ;)

      Usuń
  2. KSA ma tez inne plusy - m.in brak podatków dochodowych :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo przyjemny kolor. U mnie w kioskach widzialam wysyp Essiakow, lekko rozowych i seledynowych?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam ten jasnorozowy, niespecjalny jest niestety...Seledynowych nie spotalam jeszcze:)

      Usuń
  4. Jeszcze maniakiem tej marki nie jestem, ale czuje że zbliżam się do tego!

    OdpowiedzUsuń
  5. Ach jaka piękna czerwień:)Mam ją właśnie na paznokciach:):P Ehh szkoda,że ten różowy się nie sprawdził,chciałam go kupić :(W tym czerwonym jest też dobre to,że bardzo łatwo się zmywa,i nie barwi płytki paznokcia:)

    Buziaczek :*

    OdpowiedzUsuń
  6. przepiekny! uwielbiam czerwień na pazurach! klasyczna, zawsze modna, pasująca do wszystkiego :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Cudowny odcień tej czerwieni. Mam obecnie bardzo podobny z h&M - jakąś miniaturkę - noszę na paznokciach już 5 dzień - ale buteleczka zaczyna być "w połowie pusta - no albo pełna:P" - więc chyba teraz takiego essie'aka przygarę - o ile znajdę go na superhipermegapromocji.
    Podpisano
    Ja - sknera;)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2014 Lemessoss , Blogger