Red apple & bellydancer, czyli o perfumach słów kilka

Jak już kiedyś wspominałam, perfumy ubywają mi w dosyć szybkim tempie. Zawsze mam 3-4 różne zapachy, które używam na zmianę. Dziś kilka słów o moich aktualnych ulubieńcach.


Nina Nina Ricci to słodkie, owocowo-kwaitowe perfumy zamknięte w przeuroczej buteleczce w formie czerwonego jabłka. W kompozycji zapachu przeplatają się nuty cytrusów i kandyzowanych owoców, wanilli i karmelu...pychota! Nina to raczej perfumy na zimniejsze miesiące. Według mnie są one ciepłe, otulające i zmysłowe, ale idealne na codzień. Na mojej skórze nie utrzymują się niestety zbyt długo, natomiast na ubraniach są wyczuwalne znacznie dłużej. Ten zapach jest na rynku już od bardzo, baaardzo dawna, cieszy się dużą popularnością i bardzo często można go kupić na promocjach. Ja moją buteleczkę 30 ml zakupiłam w grudniu w SuperPharmie za około 80 zł.

S by Shakira to perfumy o mocno wyczuwanym zapachu ambru, wanilii i  jaśminu. Pudrowo - drzewne, dosyć ciężkie. Są niezwykle trwałe! Na początku nie byłam do nich przekonana, ale teraz bardzo lubię  używać ich na wieczorne wyjścia.  Ciekawostką jest flakonik, który ma przypominać ciało Shakiry tańczącej bellydance, a zamiast zakrętki mamy ozdobne metalowe zabezpieczenie z literką S. Nie jestem fanką zapachów sygnowanych przez gwiazdy i sama z siebie pewnie bym nawet ich nie powąchała, tym bardziej się cieszę, że dostałam je w prezencie:)

 
I jeszcze na deser moje ukochane perfumy Flowerboom  Viktor&Rolf... niedawno dowiedziałam się, że ich tańszym odpowiednikiem ma być zapach pochodzący z Zary Black Peony, ale nie miałam jeszcze okazji się o tym podobieństwie przekonać na własny nos:)
 
 
 
 
 
Może Wy wiecie coś więcej na ten temat? Co w ogóle sądzicie o perfumach z Zary?
 
 

6 komentarzy:

  1. Nina Ricci to też jeden z moich zapachów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Procz jabluszka bardzo lubie Les Belles de Ricci:)

      Usuń
  2. te perfumy shakiry brzmią super, totalnie moje zapachy :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Miałam kiedyś perfumy Zary bodajże Zara Blue. Były przepiękne, malutkie opakowanie, nosiłam je w torebce. Ale jak pachnie Zara peony...nie mam pojęcia.
    Perfumy Niny Ricci też baaardzo lubię, jabłuszko ma taki uzależniający zapach:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Jutro będę w Zarze i powącham ten zapach Black Peony, jeśli mznam że jest super to go kupię i będziesz go mieć!
    MA.

    OdpowiedzUsuń
  5. O perfumach z Zary nic nie wiem ale miałam też Ninkę i bardzo ją lubiłam, co do trwałości u mnie było jak u Ciebie-dłużej trzymały się na ubraniach.

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2014 Lemessoss , Blogger