Mała rzecz, a cieszy - muffiny

Ten post powinien się pojawić w ramach niedzielnych kulinarii, ale cały wczorajszy dzień spędziłam w górach i po powrocie nie miałam już siły napisać nawet 2 zdań... za to mam dla Was wiele pięknych zdjęć z cypryjskich gór :) pojawią się na blogu niebawem!

A teraz przechodząc do rzeczy, serwuje Wam dzis muffinki:)  Same babeczki to nic wyszukanego – właciwie to piekę je według przepisu Magdy z My Greek Shopping (klik), dodając jedynie ze 3 spore łyżki wiórek kokosowych. Muffiny zawsze wychodzą przepyszne, można je urozmaicić również innymi dodatkami jak kawałki czekolady, bakalie, na co tylko macie ochotę!



Przede wszystkim chciałam wam pokazać mój nowy nabytek, czyli foremki silikonowe, które kupiłam w zeszłym tygodniu. Taka drobnostka, a tak ułatwia życie – babeczki ładnie w nich rosną, idealnie z nich wychodzą, nie potrzeba papilotek, łato je przechowywać i utrzymać w czystosci. Mała rzecz, a cieszę się jak głupia i mogłabym piec codziennie :P

A Wy w czym pieczecie muffinki?

Może znacie jakies fajne przepisy na wytrawne babeczki?


Miłego tygodnia!!!

24 komentarze:

  1. Zgin, przepadnij mafino jedna! O mamma mija, nie wiem jak zasne po tym co zobaczylam :( Moje ulubione babeczki to "red velvet cupcakes". Dodam przepis niebawem!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha slodkich snow;) czekam na przepis!

      Usuń
    2. Ja tez UWIELBIAM red velvet!!

      Usuń
  2. Mufiny uwielbiam, ale muszę ograniczać ich ilość :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tez powinnam, ale tak trudno sie oprzec...;)

      Usuń
  3. ah!! Muffinki z przepisu Nigelli z biala i czarna czekolada - przygotowanie w 7 min. - rozkosz dluga i bezcenna!
    Wez!!!! Przez Ciebie chyba dzisiaj beda u mnie muffinki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mhmmm biala czekolada, to brzmi bosko :D

      Usuń
  4. Muffiny ze względu na brak piekarnika w moim mieszkaniu nie tworzą się =)
    Natomiast uwielbiam je kupować oraz dostawać.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. Tez mam takie silikonowe foremki i jestem z nich bardzo zadowolona :) ja często piekę z tego przepisu http://kulinarnespotkania.blogspot.nl/2012/04/cynamonowe-muffinki-z-jabkami-i.html?showComment=1346142937265 tylko jabłka dodaję upróżone ze słoiczka, bo mam ich pełno w spiżarni....no i zazdroszczę wędrówek po cypryjskich górach...strasznie bym chciała wrócić kiedyś na tę piękną wyspę, choć byłam tylko w północnej części...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A gdzie dokladnie bylas w czesci polnocnej? Ja co prawda tylko raz bylam po stronie tureckiej, ale wiem, ze jest tam nawet piekniej niz po stronie greckiej.

      Usuń
    2. Nasz hotel był niedaleko Kyrenii i jeździliśmy trochę po okolicach. Byłam naprawdę zachwycona tym miejscem, bo jest jeszcze takie trochę "dzikie". Byliśmy też na wycieczce w Nikozji. Naprawdę miło wspominam ten urlop i po powrocie nawet marzyłam o przeprowadzce na Cypr ;)

      Usuń
    3. W przyszlym tyg wybieramy sie do Kyrenii wlasnie, bo jeszcze tam nie bylismy:)

      Usuń
    4. Kyrenia sama w sobie mnie nie zachwyciła, choć ruiny zamku były ciekawe. Ale już Saint Hilarion Castle i Bellapais powaliły mnie na kolana - piękne widoki!

      Usuń
  6. raz w życu piekłam muffiny w zwykłych papilotkach, nie mam specjalnych foremek, ale może to i dobrze bo piekłabym zbyt często i znając siebie bym się spasła na tych muffinkach :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tez wczesniej pieklam tylko w papilotkach, no i wlasnie tez sie boje teraz tego spasienia;)

      Usuń
    2. Ja kiedyż piekłam w samych papilotkach, ale chyba za dużo ciasta nalałam, bo wszystko się rozlało na płasko i miałam ciasto z papierem ;)

      Usuń
  7. Niedawno zakupiłam silikonowe papilotki, ale jeszcze nie miały swojej premiery - dotychczas wspomagałam się taką tacą z miejscem na ciacha i tam wkładałam papierkowe wkłady (nie wiem, czy nie zagmatwałam tego, co chciałam napisać;P)

    Czekam na zdjęcia z Twej wyprawy:) lubię zwiedzać świat na siedząco, przed kompem;) lepiej tak, niż wcale:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tez mailam kupic taka tace z doleczkami, ale zobaczylam te pojedyncze foremki, ktore byly 3 razy tansze wiec wzielam i nie zaluje:)

      Ja tez dzieki blogom zwiedzam, ostatnio mam zajawke na Singapur i Japonie.

      Usuń
    2. W Japonii i Singapurze "już byłam" - teraz się ogrzewam w ciepłych krajach - of kors wzrokowo:D

      Do tej pory nie upichciłam babek - ale w weekend to już nie ucieknę od tego - urodziny Lubego mi się szykują - mam nadzieję, że nic nie spartolę:P

      Usuń
  8. uwielbiam mafiny sama po nie sięgam:) bo trudno im się oprzec;p

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja piekę w papilotkach, tylko trzeba uważać żeby się ciasto nie rozlało przy napełnianiu ale daję radę. A takie foremki to ciekawe rozwiązanie :)

    OdpowiedzUsuń
  10. oooo super,ze przepis Ci pasuje :) ja pieke muffiny zawsze w papilotkach :)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2014 Lemessoss , Blogger