Loreal Color Riche Nail Polish - kolejny bubel....


Mam ostatnio pecha przy kupowaniu nowych kosmetyków... Pisałam juz o kremie do depilacji, który okazał sie porażką KLIK , a dziś będzie o tragicznym lakierze do paznokci.

Ponownie był to zakup spontaniczny, dosłownie leciałam przez Debenhams kiedy zauważyłam te małe, słodkie buteleczki na półce Loreala... Cena 4,50 euro, chwyciłam jasny różowy i lecimy dalej.

Loreal Color Riche Nail Polish - Marie Antoinette 202


Lakier w buteleczce prezentuje się bardzo ładnie, plusem też jest mała pojemność, bo wiadomo, że lakier zużyjemy do końca... no właśnie, wcale nie wiadomo! Marie Antonina od Loreala ma dramatyczną konsystencje. Niby lakier jest żelowy, ale to jak się nakłada można porównać tylko do ciągnącego się gluta. Nie da się nałożyć bez smug, lakier w ogóle nie wysycha! Jest gumowy, nie współpracuje z topcoatem i w dodatku tworzą się pod nim miliony bąbelków.

Nie wiem, czy zobaczycie dokłanie, bo niestety mój aparat nie robi dobrych zbliżeń, ale tak się mniej więcej prezentuja dwie warstwy. Widzicie też drugi paznokieć pokryty brokatem, bo niestety to jedyna opcja , żeby nie było widać bąbelków :)

Czy ktoś próbował tych lakierów? Jak się spisywały? Ja osobiście przed Loreal Color Riche przestrzegam!

13 komentarzy:

  1. Szkoda, że się nie sprawdził, bo kolor jest prześliczny. Ja mam taką zasadę, że nie wydaję na lakier więcej niż 10zł- jeśli lakier okaże się bublem nie będzie mi szkoda wydanej kasy. A swoją drogą tanie lakiery dobrze się u mnie spisują. Do ulubionych zaliczam lakiery Eveline, Bell, Essence (choć nie wszystkie), Miss Sporty, Wibo (choć nie wszystkie).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tez nie kupuje drogich lakierow, max moge dac 8e, wiem ze przeliczajac na zlotowki to duzo, no ale takie sa cypryjskie realia... Natomiast jak bede w Polsce to na pewno kupie kilka lakierow z Golde Rose, Essence i Wibo!.

      Usuń
  2. Okropnie to wygląda, szkoda, bo kolor ma cudny..

    OdpowiedzUsuń
  3. szkoda, że tylko tak ładnie wygląda w buteleczce...
    mam dwa lakiery z tej serii i konsystencje mają różne

    OdpowiedzUsuń
  4. Mnie tu już nic nie zadziwi:)Nie wiem jak u Ciebie w lima,ale u mnie w Nikozji Debenhams i jego częśc z kosmetykami typu,l'oreal,maybelline itp.wygląda jak po wojnie;)stare,brudne,takie nie czyste,zero nowych kolekcji,nic.Ale półki z GOSHEM albo droższymi kosmetykami,tam już jest lepiej:P:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie no w Debenhamsie na seafront wszystko jest ladne, czyste i pachnace, ale pamietam (raz bylam) w Debenhams w Nikozji i rzeczywiscie nie robil najlepszego wrazenia...

      Usuń
  5. Ja naszczescie zadko bywam w Debenhamsie :D Ostatni raz bylam w ciazy, czyli jakies 10 miesiecy temu hehe :)
    Ale przed wylotem do Polski sie wybiore

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja czesto tam jestem, bo mam po drodze do pracy.

      Usuń
  6. FATALNY LAKIER!

    OdpowiedzUsuń
  7. a ja właśnie kupowałam jakoś chyba czerwcu na promocji po 10zł, kupiłam 2 i jestem bardzo zadowolona, malowało mi się bez problemu, a kolory bajeczne! ja na pewno jeszcze się skuszę :) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  8. Racja, kolory sa na prawde sliczne... moze ten jest jakis felerny:/

    OdpowiedzUsuń
  9. ja właśnie kupiłam ten lakier w kolorze 504 i jestem zachwycona :) konsystencja cudna wg mnie nie pozostawia smug... bąbelków nie ma!!!!! wydaje mi sie że może trafiłaś na jakiś przeterminowany :/ bo ten który ja mam jest rewelacyjny.. powiedziałabym, ze lepszy niż inglot, plusem jest to, ze szybko wysycha... jestem matka 3 letniego dziecka wiec dla mnie to priorytet :) ja osobiście baaaaaaardzo polecam :)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2014 Lemessoss , Blogger